List prawosławnego wyznania wiary (1994) Archimandryta Synaju Adrian (+2004)


LIST PRAWOSŁAWNEGO WYZNANIA WIARY

Archimandryta Adrian, Wyznawca i Przełożony w monasterze św. Katarzyny na górze Synaj (spisano 1994 r.)

Czcigodni ojcowie, i umiłowani dzieci w Panu, niech Przenajświętsza Bogurodzica ukierunkuje nas na drogę zbawienia! 1) KONIECZNOŚĆ PRAWOSŁAWNEGO WYZNANIA WIARY Jest to naprawdę dobre i słodkie, gdy mnisi wiodą życie w modlitewnym wyciszeniu, a co więcej, jest to ich powołanie. Jednakże, gdy czasy są trudne, tak jak są dzisiaj, kiedy duchowy Statek Świętej Cerkwi Prawosławnej otrzymuje śmiertelne rany czasów ostatecznych, milczenie staje się wyrzeczeniem (odstępstwem) od wiary i brak konsekwentnego wyznania w czynem i słowem, jest całkowicie niewybaczalne. Święty Teodor Studyta mówi bardzo jasno i jednoznacznie: „Bóg nakazuje, iż ​​nie powinniśmy milczeć w czasie, gdy wiara jest w niebezpieczeństwie. Stąd, gdy sprawa tyczy się Wiary, nie można powiedzieć: „Kimże ja jestem [aby mówić]? Czy kapłanem bądź zarządcą? Nijak. A może jestem żołnierzem albo ziemianinem? Nie, ja jestem tylko małym człowieczkiem który troszczy się tylko o chlebie powszednim? – Nie moja to sprawa mówić ani martwić o tym. Biada, kamienie będą krzyczały, a ty nie interesujesz się i milczysz?” (Epistle II.81, PG 99: 1321B). Niestety, usta pasterzy oficjalnej Cerkwi, nawet gdy sami nie głoszą przeciwko prawosławiu, trzymają jednak wargi zamknięte w grzesznym milczeniu. Dokładnie to samo czyni teologia akademicka. Miałem nadzieję i modliłem się, aby pojawiła się jakaś bariera i zatrzymały się te niekanoniczne i nieortodoksyjne zjawiska, które mają miejsce w Cerkwi i które rosną z dnia na dzień w najbardziej alarmującym tempie, a nie zanikają. 2) ANTYPRAWOSŁAWNY KRYPTO-PAPIZM Wszyscy są świadomi tak zwanego „dialogu miłości”, zainaugurowanego przez nieszczęsnego patriarchę Atenagorasa i kontynuowanego przez jego podobnie myślących następców, Dymitra i Bartłomieja, z heretykiem i przeciwnikiem ortodoksji – papieżem. Święty kapłan-męczennik, równy Apostołom Kosma z Etolii, nazywa papieża ANTYCHRYSTEM i wzywa nas, byśmy przeklinali go za wszystkie okropności, które z jego powodu przyjdą na nasz naród i na nasze Święte Prawosławie. Łacińsko nastawiony patriarcha Atenagoras głosił, że cała Cerkiew prawosławna, przed nim, była w błędzie, i oficjalnie „zniósł” anatemę z herezji papizmu, podczas gdy papofile, którzy kontynuowali swój antyprawoslawny kurs i oficjalnie proklamowali tylko w zeszłym roku w Balamand , w Libanie, że papizm i Prawosławie to „Kościoły siostrzane” w pełnym tego słowa znaczeniu. Podstępne slogany i kazania dotyczące miłości i pokoju niszczą prawdziwą jedność Wiary i promują miłość bez Prawdy, mimo iż Miłość i Prawda są nierozłączne. Wielki Józef Bryennios pisze o tym fałszywym pokoju: „Dobrze jest wszystkim by być w pokoju, o ile zgadzają się w pobożności…, ponieważ istnieje zła zgoda, tak jak i dobra niezgoda. Dla tych, dla których przyjaźń jest okazją do zatracenia, nienawiść staje się podstawą cnoty. A brak porozumienia ze względu na beznamiętność jest lepszy niż porozumienie ” (The Complete Works of Joseph Bryennios, Vol.1, p. 482). 3) PRZEJĘCIE SYNAJU PRZEZ EKUMENIZM Przez trzydzieści lat z rzędu wiernie służyłem świętemu monasterowi św. Katarzyny na Górze Synaj. Sprawowałem posługę kapłana, byłem spowienikiem, kantorem i pustelnikiem w świętej pustelni mnicha-męczennika Galaktiona i Epistemii. Przez wiele lat cierpiałem zniewagi i urazy, które wychodziły od patriarchy Konstantynopola przeciwko nieskazitelnej Oblubienicy Chrystusa, Najświętszemu Prawosławiu! Przez jakiś czas do pewnego czasu dopuszczałem ekonomię, oczekując – choć na próżno – skruchy i powrotu innowatorów na właściwą drogę. Jednak duch heretyckiego ekumenizmu przesiąkł do szpiku kości nie tylko duchownych na Fanarze, ale niestety także wśród kleru w innych lokalnych cerkwiach prawosławnych, a oficjalna Cerkiew Hellady nie jest wyjątkiem. Na nieszczęście arcybiskup Damian przełożony świętego monasteru na Synaju, został również zainfekowany przez wirus ekumenizmu, a przede wszystkim przestał wspominać patriarchę Diodora z Jerozolimy po decyzji tzw. „Wielkiego i nadzwyczajnego” synodu z Fanaru, który rozpoczął prześladowania przeciwko Jego Świątobliwości w lipcu 1993 roku. Tym sposobem arcybiskup Damian staje po stronie przyjaciół papizmu i protestantyzmu, modli się z nimi i przyczynia się do ekumenicznej apostazji. Nie tylko ja sam lecz i inni ojcowie monasteru, prywatnie i na zebraniach potępili go, udowadniając że nie możemy tolerować wspólnych modlitw z innowatorami i przyjaciółmi heretyków. Jednak „nie chciał on tego zrozumieć”. Kontynuował i nadal kontynuuje, „z obnażoną głową”, głoszenie słowami i czynami, tego samego, co głosi i praktykuje łacińsko ukierunkowany patriarcha Bartłomiej z Konstantynopola i inni, jemu podobni. I nie tylko to, ale i publicznie obraża Ojca Duchowego świętego Monasteru św. Katarzyny, Patriarchę Diodora, w nieprzyzwoity sposób. Myśmy potępili strasznie błądzącego arcybiskupa Damiana,  z powodu niesłusznego zerwania łączności z Patriarchą Jerozolimy, ponieważ mieszkańcy monasteru są kanonicznie zobowiązani do wspominania zwierzchnika Świętego Miasta, Jerozolimy, gdyż od momentu powstania święty Monaster św. Katarzyny duchowo podlega Patriarsze Jerozolimy, lecz to wszystko było na próżno! 4) ZAKOŃCZENIE MOJEJ RELACJI Z PRAWOSŁAWNYMI EKUMENISTAMI W świetle tych wszystkich rozważań i wielu innych, które nie zostały tu opisane, postanowiłem zerwać jedność cerkiewną z prawosławnymi ekumenistami  i uwolnić się od moich [wobec nich] obowiązków. Moja dusza jest strapiona, bracia, Ojcowie i dzieci umiłowane w Panu, ponieważ Święte Prawosławie zostaje ścięte mieczem ekumenizmu. Święte rzeczy są rzucane psom, a perły są podeptana przez świnie. Porzuciłem cichą przystań świętego Monasteru św. Katarzyny i podjąłem walkę, ponieważ nie było możliwe bym postąpił inaczej. Ortodoksja była w niebezpieczeństwie; Pobożność, nasza Matka, była obrzucona bluźnierstwem; wiara dana nam przez Ojców jest sprzedawana. Jakże mogłem się z tym godzić, gdy walczyłem o prawosławie przez całe moje życie aż do chwili obecnej? Pojechałem do Australii, by spotkać się z moim rodzonym bratem i tam głosiłem przeciwko ekumenizmowi i wszelkim herezjom. Z kazalnicy potępiałem wszystkich, którzy podejmują wspólne modlitwy i dialogi z papistami, ekumenistami i heretykami wszelkiego rodzaju. Papofil i ekumenista Arcybiskup Stylian był bardzo zaniepokojony, gdyż jego poglądy nie były zgodne z tym, co polecały Święte Kanony naszej Świętej Cerkwi Prawosławnej. Oczywiście, nie przyjąłem błogosławieństwa od bezbożnego arcybiskupa Styliana, ponieważ głosi on z obnażoną głową pan-herezję ekumenizmu i bluźni przeciwko imieniu Świętej Trójcy swoimi antyortodoksyjnymi słowami. To samo  zrobiłem podczas mojej wizyty w Kanadzie, ponieważ biskup Soteriusz z Toronto, wyświęcony przez arcy-ekumenistę Jakuba, ma takie same poglądy, jak arcybiskup Stylian. O nieszczęsnym arcybiskupie Jakubie, cóż mogę powiedzieć? Jego nieortodoksyjne poglądy były znane od wielu lat. 5) MOJE ZERWANIE ŁĄCZNOŚCI Z METROPOLITĄ ZAKYNTHOS Po powrocie do Grecji udałem się do mojego rodzinnego miejsca, na wyspie Zakynthos. Tam metropolita oficjalnej Cerkwi, Pantelejmon (Bezenitis), jest dobrze znany ze swoich ekumenicznych poglądów. Byłem oszołomiony, kiedy powiedział mi prywatnie, że łacinnicy nie są heretykami!… Oczywiście zerwałem z nim cerkiewną jedność. Na posiadłości mojego ojca w wiosce Planos na Zakynthos znajdowała się stara kaplica rodzinna, którą wyremontowałem w celach liturgicznych. Łacińsko ukierunkowany metropolita Pantelejmon zareagował prześladowaniami: nakazał policji opieczętować kaplicę. Jednakże pobożni świeccy winni widzieć, iż metropolita Pantelejmon był jednym z wielu prawosławnych ekumenistów, którzy uczestniczyli w Siódmym Zgromadzeniu Ogólnym Światowej Rady Kościołów w Canberrze w Australii (luty 1991 r.), gdzie miały miejsce okropności oraz bluźnierstwa, w najwyższym stopniu, przeciwko Duchowi Świętemu. Ekumenista metropolita Pantelejmon nie przejmował się heretykami wszelkiego rodzaju, którzy wędrowali po błogosławionej wyspie świętego Dionizego, ani też kościołem heretyckich łacinników na wyspie. Jedyną rzeczą, która go dręczyła, był mój powrót do prawdziwych źródeł naszej Świętej Wiary i w konsekwencji mojej ortodoksji. 6) MOJE PRZYŁĄCZENIE SIĘ W SZEREGI PRAWOSŁAWNYCH PRZECIWSTAWIAJĄCYCH SIĘ Rzeczywiście, kiedy zdecydowałem się podjąć trud bycia Wyznawcą, wiedziałem, że doświadczę wojny, która się rozpoczęła i która trwa. Nie mając mi nic do zarzucenia, ekumeniści rozpowszechniają pogłoskę, że znajdowałem się w stanie złudzenia (zwiedzenia). Czemu? Ponieważ zerwałem komunię z ekumenistami, bo prowadzę wojnę z ekumenizmem, ponieważ nie akceptuję wspólnych modlitw i przyjaźni z papieżem i papofilami, a wreszcie, ponieważ stanąłem po stronie prawosławnych przeciwstawiających się którzy podążają za kalendarzem św. Ojców. W rzeczywistości przeszedłem pod Święty Synod Oporu Metropolity Cypriana Oroposu i Fili, ponieważ obowiązkiem prawosławnych jest zerwanie cerkiewnej jedności i liturgiczne wspominanie innowacyjnych hierarchów, aby zdystansować się od nich i komunikować się wyłącznie w czynach i słowach z prawdziwie prawosławnymi. To ustanie stosunków z ekumenicznymi pasterzami nazywa się „odgradzaniem” (Kanon 15 Pierwszo-Drugiego Synodu). Powinniśmy odgrodzić siebie i oddzielić się od biskupa, który „w oczywisty sposób upadł albo w pobożności, albo w sprawiedliwości, to znaczy… [jest] jawnie albo heretycki, albo niesprawiedliwy” (Kan. 31 Świętych Apostołów, interpretacja św. Nikodema Hagioryty). Kiedy biskupi głoszą publicznie herezję, wówczas są „pseudo-biskupami”, a wszyscy ci, którzy „odcinają od siebie” takich pseudo-biskupów, nie tylko nie podlegają karom, ale wręcz przeciwnie, są godni „honoru” (Kanon 15 Pierwszo Drugiego Synodu). Święty arcypasterz Jan Chryzostom mówi w związku z tym, że kiedy biskup jest „nikczemny w odniesieniu do wiary”, w sprawach wiary powinniśmy „uciekać i wyrzekać się go, nie tylko jeśli jest człowiekiem, ale nawet jeśli jest aniołem zstępującym z nieba” (Homilia 34 w Liście do Hebrajczyków, PG 63: 231). Przepodobny Teodor Studyta stwierdza bardzo wyraźnie, że „mamy polecenie od samego Apostoła [Pawła], że jeśli ktokolwiek naucza lub przekonuje nas robić coś innego niż to, co otrzymaliśmy w tradycji i co kanony powszechnych i lokalnych synodów polecają, abyśmy takiego nie przyjmowali i nie uznawali go za przynależącego do świętego duchowieństwa” (Epistle I.24, PG99: 988A). Kiedy wiara jest w niebezpieczeństwie, wtedy milczenie jest uważane za pogwałcenie przykazania Pana: „Pan nakazuje abyśmy nie milczeli w czasie, gdy wiara jest w niebezpieczeństwie” (Św. Theodore Sudite, PG 99: 1321B). Dlatego, kiedy głoszona jest herezja, prawosławni powinni a) nie milczeć, ale winni mówić słowo Prawdy z odwagą, powinni b) „odgradzać się” od fałszywych nauczycieli i fałszywych biskupów, i powinni c) energicznie toczyć dobrą bitwę o „Prawosławie i miły Bogu opór” (Theodore the Studite, Epist. I.39, PG 99: 1045D). Opór Prawosławny oznacza sprzeciw i walkę przeciwko tym, którzy w sposób niekanoniczny zreformowali kalendarz cerkiewny przekazany przez Tradycję i głoszą pan-herezję ekumenizmu. Opór Prawosławny oznacza, że ​​korzystamy z prawa, które przynależy do Ludu Bożego, aby odrzucić wszystko to, co nie-prawosławni narzucili nam przez pasterzy, którzy nie nauczają słowa Prawdy. Żadna decyzja w Cerkwi Prawosławnej nigdy nie jest narzucona z góry, jak to jest w papizmie: Lud Boży jest obrońcą Wiary, dzierżącym veto, odrzucającym to, co jest sprzeczne z Tradycją, a nawet wydaje wyrok o ortodoksyjności soborupowszechnego, który może okazać się jako „sobór rozbójniczy”. Świątobliwy Synod Oporu Metropolity Oroposu i Fili Cypriana kontynuuje tę walkę „ortodoksyjnego i podobającego się Bogu oporu” z konsekwencją i rozeznaniem, stosując złoty środek umiaru i pracując dla zjednoczenia podzielonego prawosławia poprzez zwołanie jednoczącego synodu prawosławnego który potępiłby pan-herezję ekumenizmu i przywróciłby tradycyjny kalendarz św. Ojców, aby pojednać pobożny naród i przywrócić liturgiczną jedność prawosławnych. Jest oczywiste, że Świątobliwy Synod Oporu nie dąży do stworzenia „innej Cerkwi”, ale do zachowania w czystości i ciągłości Cerkwi Jedynej, Świętej, Katolickiej i Apostolskiej, czyli Cerkwi prawosławnej, do której błądzące duchowieństwo prawosławne i świeccy, którzy przyjęli podstępne hasła – które są zabójcze dla Cerkwi – tak zwanego ruchu ekumenicznego i uczestniczą w pan-heretyckiej „Światowej Radzie Kościołów”, wezwani są do powrotu w żalu. 7) WYPEŁNIAJCIE WASZ PRAWOSŁAWNY OBOWIĄZEK Umiłowane dzieci w Panu, Zwięźle określiłem powody, które skłoniły mnie do bardzo poważnego kroku zerwania komunii z ekumenistami i przyłączenia się do Świętego Synodu Oporu [Prawdziwej Cerkwi Prawosławnej Grecji] przestrzegającego kalendarza Św. Ojców. To działanie które było owocem modlitwy i trudu dla zachowania mojego prawosławnego wyznania, nie ma jedynie osobistego charakteru. Postępowałem w ten sposób, ponieważ byłem pod ciężarem odpowiedzialności za wszystkie moje duchowe dzieci, które oczekują ode mnie słowa zbawienia i właściwego przewodnictwa. W niniejszym liście proszę was, abyście dogłębnie przeanalizowali wszystkie punkty, o których wspomniałem powyżej, by dokładniej przestudiować temat pan-herezji ekumenizmu, aby długo i poważnie się nad tym zastanowić, i modląc się do Przenajświętszej Bogarodzicy, spełnić swój prawosławny obowiązek. Czasy są niezwykle krytyczne; znaki czasu się wypełniają; „Odstępstwo” wieńczy się niestety nie tylko łącznością z nowokalendarzystami ale także z wszystkimi prawosławnymi ekumenistami. Będziemy musieli odpowiedzieć w strasznym Dniu Sądu, jeśli będziemy milczeć, jeśli będziemy obcować z innowatorami i łacińsko ukierunkowanymi, jeśli nie będziemy naśladować naszych Świętych Przodków, którzy nie robili ustępstw w sprawach wiary. Nie zapominajcie, że św. Teodor Studyta głosił co następuje: „Chryzostom głośno oświadczył, że wrogami Boga są nie tylko heretycy, ale także ci, którzy obcują z takimi ludźmi” (Epistle I.39, PG 99: 1049A). „Stańmy dobrze! Stańmy ze strachem! ” Kończąc ten skromny list, apeluję ze szczerą miłością do ekumenistów i innych wrogów naszej Świętej Wiary, i przypominam im, że nasza Cerkiew prawosławna zawsze pokonywała, pokonuje i pokona swoich przeciwników, ponieważ jest użyźniana błogosławioną krwią niezliczonych świętych męczenników i wyznawców naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Niech więc łacińsko nastawieni, ekumeniści, innowatorzy i heretycy odpokutują i niech wrócą do Świętej Prawosławnej Arki zbawienia, ponieważ, jak mówi św. arcypasterz Focjusz Wielki: „Jest jedna Katolicka i Apostolska Cerkiew Chrystusa, nie więcej, nie dwa; zebrania inne niż to, są to synagogi złych ludzi i synody dysydentów; w ten sposób my, prawdziwi chrześcijanie, myślimy, w ten sposób wierzymy, tak też głosimy „(List 284, Przeciw herezji theopaschitów). Niedziela Świętej Pięćdziesiątnicy 6 czerwca 1994 (cer. kal.) Archimandryta Adrian były przełożony i spowiednik z Synaju Tłumaczenie prawoslawnikatolicy.pl z: A Letter of Orthodox Confession, Archimandrite Adrianos, Etna, Calif.:  Center for Traditionalist Orthodox Studies, 1994.

Nicefor.Info


List prawosławnego wyznania wiary (1994) Archimandryta Synaju Adrian (+2004) (pl.)
Письмо православнаго исповѣданiя Архимандрита Адрiана Синайскаго. (ru.)
A letter of orthodox confession by Archimandrite Adrianos Elder at the Monastery of St. Catherine Sinai (1994) (en.)