Oby Rzym powrócił do Ortodoksji – Encyklika Patriarchalna z 1894 r.

Odpowiedź na encyklikę Leona XIII o zjednoczeniu Kościołów z dnia 20 czerwca 1894 r.

Do najświętszych i umiłowanych w Bogu braci – metropolitów i biskupów, świętego i czcigodnego ich kleru i wszystkich poczciwych prawosławnych ludzi najświętszego apostolskiej i patriarszej katedry w Konstantynopolu

  1. Głęboko się wzrusza i wielkim smutkiem napełnia się każda poczciwa i szczerze i gorliwie pragnąca chwały Pańskiej prawosławna dusza, gdy widzi, że nienawidzący dobre ludobójca, zachęcany zawiścią o zbawienie człowieka, nie ustaje siać na łanach Pańskich rozmaite chwasty, aby zniszczyć zboże. Stąd od początków i wyrosły w Kościele Pańskim chwasty herezji <…>. W ostatnich zaś czasach zły (wróg) odepchnął od prawosławnego Kościoła Chrystusowego nawet całe narody Zachodu, podając biskupom rzymskim pomysły zbytniej pychy, która spowodowała rozmaite nieprawne i antyewangeliczne nowelizacje <…>.
  2. Zaiste, każde serce chrześcijańskie przepełnione ma być pragnieniem jedności i zjednoczenia kościołów, szczególnie tych <…> w jednej i tej samej regule wiary i na fundamencie apostołów i proroków i przez ojców przekazanej nauki, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus (Ef. 2:20). W zgodzie z tym świętym pragnieniem, nasz Prawosławny Kościół Chrystusowy zawsze jest gotów przyjąć każdą propozycję zjednoczenia, o ile biskup rzymski raz i na zawsze wyrzekłby się całego rzędu wprowadzonych do swego kościoła licznych i rozmaitych antyewangelicznych nowości, które to spowodowały smutny podział kościołów Zachodu i Wschodu, i wstąpiłby na grunt Świętych siedmiu Soborów powszechnych <…>. Nieustająco wskazywał on (Prawosławny Kościół Chrystusowy – red.) na to kościołowi papieskiemu, zarówno w pismach, jak i w listach okólnych, wyraźnie, z całą pewnością wskazując, iż dopóki on pozostaje przy swoich nowowprowadzonych zmianach, zaś Kościół prawosławny stoi na boskich i apostolskich podaniach <…>, co do których i kościoły Zachodu były (niegdyś) jednomyślne i zgodne z kościołami Wschodu, – każde słowo o zjednoczeniu jest daremne i puste. <…>
  3. I tak, jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych wierzył i nauczał zgodnie ze słowem Ewangelii, iż Duch Święty pochodzi od Ojca . Ale na Zachodzie, już od IX wieku, zaczęto zniekształcać święty skład apostolski, ułożony i zatwierdzony przez sobory Powszechne, zaczęto samowolnie rozpowszechniać naukę, iż Duch Święty pochodzi również od Syna. W każdym bądź razie, papież Leon XIII dobrze wie, iż ortodoksyjny jego poprzednik noszący to samo imię, obrońca ortodoksji papież Leon III w roku 809 sobornie odrzucił antyewangeliczny dodatek „i od Syna” (Filioque) i wybił prawdziwy i bez żadnych dodatków święty symbol 1-go i 2-go soborów Powszechnych na dwóch srebrnych tablicach, po grecku i po łacinie, z napisem: Oto ja, Leon, postanowiłem z miłości i w celu zachowania wiary ortodoksyjnej (Наео Leo posui amore et cautela fidei orthodoxae).
  4. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych dawał chrzest poprzez trzykrotne zanurzenie w wodzie. <…> Jednak w późniejszym czasie wprowadzono przyjęte kropienie i polewanie w kościele papieskim, który i do dziś tkwi w tym novum, zwiększając (jeszcze bardziej) i tak ziejącą przed nim otchłań. <…>.

[W podanym tłumaczeniu słowo tłumaczy się terminem aby nie sugerowało ono czytelkikowi rzymskiego katolicyzmu -przypis własny]

  1. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych, idąc za przykładem Zbawiciela naszego, ponad tysiąc lat celebrował Eucharystię, na Wschodzi i na Zachodzie, na chlebie z zakwasu, jak świadczą i sami teolodzy papiescy, szanujący prawdę. Jednak od XI stulecia kościół papieski dopuścił się wprowadzenia novum i do Tajemnicy Eucharystii w postaci opłatków.
  2. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych trzymał się tej nauki, iż dary święte poświęcane są po modlitewnym wołaniu Ducha Świętego i poprzez błogosławieństwo kapłana, jak świadczą również starożytne czyny liturgiczne Galii i Rzymu ; później jednak kościół papieski dopuścił się wprowadzenia novum również w tej kwestii, samowolnie wiążąc święcenie darów z wymawianiem słów Pańskich: „bierzcie i jedzcie: to jest Ciało Moje” i „pijcie z niego wszyscy [..] to Krew Moja” (Mt. 26:26-28).
  3. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych, podążając za przykazaniem Pańskim: pijcie z niego wszyscy (Мt. 26:27), podawała i Kielich wszystkim . Ale kościół papieski, od IX wieku i później, wprowadził novum w tej kwestii, pozbawiając ludzi świeckich świętego Kielicha, wbrew przykazaniu Pana i powszechnym praktyką kościoła starożytnego <…>.
  4. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych, podążając za natchnioną przez Boga nauką Pisma Świętego i najstarszego podania apostolskiego, woła o łaskę Pańską i modli się o przebaczenie i wieczny odpoczynek wszystkich zmarłych w Panu (Мt. 26:31; Hebr. 11:39; 2 Tym. 4:8; 2 Mr. 12:46) . Ale od XII wieku i później kościół papieski, w osobie papieża, jako jedynego kto posiada jakieś przywileje, wymyślił i nadbudował mnóstwo novum, – o ogniu w czyśćcu, o ponadmiarowych (переизбыточествующих) zasługach świętych i rozdawaniu ich potrzebującym i tym podobne, głosząc jednocześnie pełne zadośćuczynienie prawym (воздаяние праведным) przed wspólnym zmartwychwstaniem i sądem.
  5. Jedyny, święty, kefaliczny i apostolski Kościół siedmiu soborów Powszechnych, naucza tylko o jednym niepokalanym poczęciu: nadprzyrodzonym ucieleśnieniu Jedynego Syna i Słowa Bożego od Ducha Świętego i Maryi Panny. Jednak kościół papieski czterdzieści lat temu znów wprowadził novum, ustalając nowopowstały dogmat o niepokalanym poczęciu Bogurodzicy Dziewicy Maryi, nieznany kościołowi starożytnemu, mocno podważany niegdyś i poprzez bardziej wybitnych teologów papieskich.
  6. A więc, jego świętobliwość – papież, pozostawiając na boku powstałe na Zachodzie, jak wspomniano wyżej, ważne i istotne różnice wiary dwóch kościołów, przedstawia w swojej encyklice kwestię prymatu arcykapłana rzymskiego jako najważniejszą i niby jedyną przyczynę sporu, i odsyła nas do źródeł, abyśmy zbadali, co uważali nasi praojcowie i co zostało przekazane nam od pierwszych wieków chrześcijaństwa. Ale, zwracając się do ojców i soborów Powszechnych Kościoła pierwszych dziewięciu wieków, my się uwierzytelniamy, iż nigdy biskup rzymski nie był uważany za naczelnika i nieomylną głowę Kościoła, oraz, że każdy biskup jest głową i przeorem swego osobistego Kościoła, podporządkowanego jedynie postanowieniom Soborów i decyzjom Kościoła kefalicznego jako jedynie nieomylnego <…>. …Odnośnie tego miejsca w Ewangelii, na które powołuje się prymas rzymski: Ty jesteś Piotr, i na tym kamieniu stworzę Kościół Mój (Мt. 16:18), wiadomo również papistom, iż w pierwszych wiekach Kościoła podanie i wszyscy ojcowie święci inaczej w duchu ortodoksyjnym tłumaczą „petros” “петрос” — nie w sensie bezpośrednim, tylko metaforycznym, iż położony jako fundament niewzruszony (непоколебимый) kamień, na którym Pan stworzył Kościół Swój, którego i bramy piekielne nie przemogą, – jest prawidłowe wyznanie Piotra o Panu, a mianowicie, że jest on Chrystusem, Synem Boga żywego (Мt. 16:16, 18), na którym to wyznaniu i wierze stoi niezmiennie zbawienne kazanie ewangeliczne wszystkich apostołów i ich następców. <…> A tymczasem kościół rzymski był założony właściwie nie przez Piotra, działalność apostolska którego w Rzymie jest historii zupełnie nieznana, lecz wziętym do nieba apostołem pogan Pawłem poprzez uczniów jego, apostolska służba którego w Rzymie jest zresztą powszechnie znana (Dz. 28:15; Rzym. 1:9; 15:15, 16. Fil. 1:13).
  7. Ojcowie święci, czcząc biskupa Rzymu jedynie jako biskupa miasta królującego imperium, dali mu zaszczytny przywilej przewodnictwa, postrzegali go po prostu jako pierwszego między innych biskupów, czyli pierwszego wśród równych, jakowy przywilej nadali później również biskupowi miasta Konstantynopola, gdy miasto to stało się miastem królującym w imperium, jak zaświadcza reguła 28-a 4-go Powszechnego soboru Hałkidońskiego.
  8. Każdy pojedynczy Kościół autokefaliczny na Wschodzie i Zachodzie był w pełni niezależnym i samorządnym w czasach siedmiu soborów Powszechnych. Zarówno biskupi autokefalicznych kościołów Wschodu, jak i biskupi Afryki, Hiszpanii, Gallii, Germanii i Bretani rządzili sprawami swoich kościołów — każdy poprzez lokalne sobory, zaś biskup rzymski nie miał prawa ingerencji, będąc sam również podporządkowany postanowieniom soborów. W ważnych kwestiach, wymagających zatwierdzenia Kościoła kefalicznego, zwracano się do soborów Powszechnych, które były i są jedyną władzą zwierzchnią w Kościele kefalicznym. Taki jest starożytny układ Kościoła: biskupi byli od siebie nawzajem niezależni i w pełni wolni w granicach swego obszaru, podporządkowując się tylko postanowieniom soborów, na soborach zaś byli oni obecni jako równi sobie; nikt z nich nie ujawniał nigdy roszczeń co do praw monarchicznych w Kościele Powszechnym <…>
  9. W ciągu dziewięciu wieków soborów Powszechnych kościół prawosławny Wschodu nigdy nie uznawał zbytnich roszczeń biskupów rzymskich o prymat, a co za tym idzie, nie podporządkowywał się im, o czym w sposób jasny zaświadcza historia kościoła. <…> Na początku drugiej połowy IX wieku stojący na warcie niezależności kościoła konstantynopolskiego Fotiusz, świętobliwy hierarcha (священный иерарх) Konstantynopola, światło, proroczo widząc zniekształcenie układu kościelnego na Zachodzie i odejście go od ortodoksyjnego Wschodu, dążył przede wszystkim do zabezpieczenia tego ryzyka w sposób pokojowy. Ale biskup Rzymu Mikołaj I swoją, sprzeczną z kanonem świętym, ingerencją w sprawy cudzego mu Wschodu, swoją próba podporządkowania sobie Kościoła konstantynopolskiego, przyśpieszył sprawę przykrego podziału kościołów. Pierwsze siemię tych zaborczych dążeń papizmu zasiane było w „Pseudoklementynach”, które starannie uprawiane były w czasach wspomnianego Mikołaja w tak zwanych «Pseudoisydoroskich dekretaliach», które stanowią zbiór nieprawdziwych i zmyślonych rozporządzeń królewskich i listów starożytnych biskupów rzymskich, w których, wbrew prawdzie historycznej i starożytnemu ustrojowi kościoła, w celu wiadomym głoszono, że niby starożytność chrześcijańska uznawała za biskupami Rzymu nieograniczoną władzę w Kościele kefalicznym.
  10. Z bólem serca przypominamy o tych faktach z tego względu, iż kościół papieski <…> w końcu XIX stulecia, zwiększając ziejącą przed nim przepaść, uroczyście — ku zdumieniu świata chrześcijańskiego — ogłosił biskupa rzymskiego również nieomylnym. Ortodoksyjny wschodni kefaliczny Kościół Chrystusowy nie zna nikogo nieomylnego na ziemi, prócz niewymownie wcielonego (неизреченно воплотившегося) Syna i Słowa Bożego, i sam apostoł Piotr, za następcę którego uważa się papież, trzykrotnie wyrzekł się Pana i dwukrotnie był upominany przez apostoła Pawła z tego powodu, że nie był zgodnym z prawdą Ewangelii (Gal. 2:11). Następnie, papież Liberiusz w IV wieku podpisał wyznanie wiary ariańskie, również jak i Zosima w V wieku uznał wyznanie heretyckie, odrzucające grzech dziedziczony; Wigiliusz był w wieku VI osądzony za nieprawość przez 5-ty sobór Powszechny, zaś Honoriusz, który popadł w sidła herezji monofelitów, jeszcze w VII wieku został osądzony przez 6 sobór Powszechny jako heretyk, i następni papieże uznali i potwierdzili ten osąd. <…>
  11. <…> Zatem, ortodoksyjny Kościół wschodni sprawiedliwie się chwali o Chrystusie, gdyż jest on Kościołem siedmiu soborów Powszechnych i dziewięciu pierwszych wieków Chrześcijaństwa, czyli jedynym, świętym, kefalicznym i apostolskim Kościołem Chrystusowym, filarem i podporą prawdy (1 Tym. 3:15), zaś dzisiejszy kościół rzymski jest kościołem nowości, podróbek pism ojców Kościoła i wypaczonego tłumaczenia Pisma Świętego i postanowień soborów Świętych. Dlatego błogomyślnie i sprawiedliwie jest ona odrzucona i odrzucana, dopóki tkwi uporczywie w swoich błędach. Ponieważ lepsza jest pochwały godna wojna, – mówi boski Grzegorz Nazianzin, – niż pokój, rozdzielający z Bogiem.
  12. Takie pokrótce są istotne i samoczynnie wprowadzone novum kościoła papieskiego w kwestiach wiary i układu i zarządzania kościelnego. <…>
  13. My zaś, z miłości i błogosławienia wszechmiłującego Boga, dostąpiwszy zaszczytu bycia prawymi członkami ciała Chrystusa, to jest jedynego, świętego, kefalicznego i apostolskiego Jego Kościoła, twardo będziemy chować praojcowską i przez apostołów przekazaną poczciwość. Będziemy się strzec pseudoapostołów, którzy, przychodząc w skórze owczej, próbują skusić naiwnych rozmaitymi podstępnymi obietnicami, wszystko uznając za zgodne z prawem i na wszystko sobie pozwalając w imię zjednoczenia, żeby tylko papież rzymski uznany został za najwyższego i nieomylnego zwierzchnika i nieograniczonego władcę Kościoła kefalicznego oraz jedynego na ziemi namiestnika [наместникa] Chrystusa i źródło wszelkiej łaski! W szczególności zaś my, ustawieni poprzez błogosławieństwo i łaskę Bożą jako biskupi i pasterze i nauczyciele świętych Kościołów Pańskich, troszczymy się o siebie i całe stado Chrystusowe jako mających stanąć i odpowiadać przed Bogiem. Dlatego zachęcamy się wzajemnie i budujemy jedni drugich (1 Tes. 5:11). Bóg zaś wszelkiej łaski, który powołał nas do wiecznej Swojej chwały w Chrystusie, niech nas udoskonali, niech umocni, niech utwierdzi, niech ugruntuje (1 Piotr. 5:10), oraz niech obdarzy darem oświecenia światłem łaski Swojej i poznania prawdy wszystkich przebywających poza i daleko od jedynej świętej, kefalicznej i ortodoksyjnej zagrody owiec słowa Swojego. Jego jest chwała i królestwo na wieki wieków, amen.

W Patriarchacie Konstantynopola, miesiąca sierpnia roku 1895.

Konstantynopolitański ANTYM, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Kiziczeski NIKODEM, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Nikomidyjski FILOTEUSZ, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Nicejski HIERONIM w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Bruski NATANAEL, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Smirnski BAZYLI, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Filadelfijski STEFAN, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Lemnoski ATANAZY, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Dyrrahijski BESSARION, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Belgradski (w Albanii) DOROTEUSZ, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Elassonski NIKODEM, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Karpafski i Kasski SOFRONIUSZ, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik
Elewferupolski DIONIZY, w Chrystusie umiłowany brat i orędownik

 

List Apostolski Papieża Leona XIII o ponownym zjednoczeniu Chrześcijaństwa  z 20 lipca 1894 r.

<< Præclara Gratulationis Publicæ
20 czerwca 1894 r.
Do naszych czcigodnych braci, wszystkich Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów i Biskupów Świata Katolickiego
W łasce i jedności ze Stolicą Apostolską
Czcigodni Bracia, Pozdrowienie i Apostolskie Błogosławieństwo,

Wspaniałe świadectwa publicznej radości pamiątki Naszego Jubileuszu Biskupiego, jakie doszły do Nas ze wszystkich stron w ciągu całego ubiegłego roku, a ostatnio ukoronowane niezwykłym poświęceniem narodu hiszpańskiego, sprawiły Nam szczególną radość, gdyż w tej doskonałej harmonii zgodnych uczuć zajaśniała jedność Kościoła i podziwu godne przywiązanie jego członków do Suwerennego Pasterza.

Podczas tych dni wydawało się, jak gdyby świat katolicki, zapominając o wszystkich innych rzeczach, skupił swój wzrok i wszystkie swe myśli na Watykanie. Specjalne misje wysłane przez królów i książąt, liczne pielgrzymki, otrzymane przez Nas listy pełne głębokiego uczucia, święta służba — wszystko to wyraźnie pokazało, że wszyscy katolicy są jednomyślni i jednego serca w swym hołdzie dla Stolicy Apostolskiej. Było to Nam tym bardziej miłe i przyjemne, że jest to całkowicie zgodne z Naszym zamiarem i naszymi wysiłkami. Będąc bowiem dobrze zaznajomieni z Naszymi czasami, pomnąc też o obowiązkach Naszej służby, w całym okresie Naszego pontyfikatu nieustannie staraliśmy się i zabiegali na tyle, na ile było to możliwe, by poprzez nauczanie i działalność związać każdy naród i lud bliżej z Nami, i dać wszędzie poznać godny pochwały wpływ Stolicy Rzymskiej. Dlatego też składamy najszczersze podziękowania przede wszystkim dobroci Boga, dzięki którego pomocy i obfitości zostaliśmy zachowani aż do Naszego zaawansowanego wieku; a następnie wszystkim książętom i władcom, biskupom i duchowieństwu, oraz do wielu tym, którzy współdziałali i przez liczne dowody pobożności i szacunku oddali  cześć Naszej roli i urzędowi, zapewniając Nam osobiście pociechę w porę.

Jednak wiele brakowało, aby ta pociecha była pełna. Wśród tych manifestacji publicznej radości i czci Nasze myśli kierowały się ku wielkim tłumom tych, którym obca jest radość, wypełniająca wszystkie serca katolickie: niektórzy z powodu całkowitej nieznajomości ewangelii; inni z powodu odejścia od wiary katolickiej, mimo iż noszą to samo miano chrześcijan.

Myśl ta była i jest dla Nas źródłem głębokiej troski, gdyż jest rzeczą niemożliwą myśleć o tak wielkiej części ludzkości, która odchodząc od Nas jak gdyby zboczyła z właściwej ścieżki, i nie doświadczać uczucia wewnętrznego smutku. Ponieważ jednak zajmujemy na tej ziemi miejsce Boga Wszechmocnego, który chce aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy, i teraz Nasz posunięty wiek i gorzkość głębokich trosk popycha Nas do celu, wspólnego każdemu śmiertelnikowi, czujemy się pociągnięci, by iść w ślad za naszym Odkupicielem i Mistrzem Jezusem Chrystusem, który kiedy miał wrócić do nieba, błagał Boga, Swego Ojca w żarliwej modlitwie, by Jego uczniowie i naśladowcy byli jednomyślni i jednego serca: Proszę Cię, … aby wszyscy oni byli jedno, jak Ty, Ojcze jesteś we Mnie a Ja w Tobie, aby byli jedno w Nas.  …

Źródło


Nicefor.Info


Oby Rzym powrócił do Ortodoksji – Encyklika Patriarchalna z 1894 r. (pl.)