Cywilizacja zachodnia

Print Friendly, PDF & Email

Nicefor.Info




Dziś każdy z nas słyszał, że Europa to stary kontynent. Mówią, że w Europie powstała cywilizacja i zawsze był to kontynent wyprzedzający pozostałe. W kinie oglądamy filmy o wielkich średniowiecznych państwach zachodnich i władcach, a kiedy słyszymy o starożytnych cywilizacjach, widzimy Koloseum i Partenon. Każdy historyk wie jednak, że to połowa prawdy, ponieważ cywilizacja nie pojawiła się w Grecji i Grecy nie są twórcami wszystkiego co cywilizowane. W tym artykule postaramy się spojrzeć na cywilizację zachodnią w innym świetle i porównać jej osiągnięcia z cywilizacjami wschodu.

Zobaczmy teraz, co stworzył Wschód i co stworzył Zachód. Przyjrzyjmy się kulturze grecko-rzymskiej we wszystkich jej aspektach. Przede wszystkim zwracamy uwagę na organizację państwową, bo to jest rzecz decydująca dla każdej cywilizacji. Państwo i miasto oczywiście nie powstały w Grecji. Tysiące lat przed Grekami ludy Wschodu miały własne państwa, prawa, miasta, pisma, władców i potężne imperia. Co nowego wymyślają Grecy? Ich wynalazek to model państwa zwany demokracją. W tłumaczeniu na słowiański oznacza narodowlastje, władzę ludu. Na pierwszy rzut oka brzmi to dobrze. Ale tylko na pierwszy rzut oka. Problem w tym, że ludzie to zbyt ogólne pojęcie. I że nie każdy jest w stanie rządzić krajem. Niewielu jest godnych przyjęcia tego powołania. Starożytne ludy Wschodu rozwiązały ten problem, oddając władzę w swoich społeczeństwach elicie.

Zgodnie z formułą wielkiego historyka Arnolda Toynbee każde społeczeństwo dzieli się na mniejszość twórczą i większość nietwórczą. To twórcza mniejszość, czyli elita, tworzy i rządzi państwem. Ale w demokracji wszystko się zmienia. Demokracja daje możliwość rządzenia tym, którzy są wstanie przejąć władzę. W demokratycznym kraju władza wiąże się z dużymi pieniędzmi i mnóstwem słodkich słów. Ale prawie zawsze ten, kto w ten sposób zdobył władzę, nie dąży do rządzenia sumiennie. Okrutna prawda w tym przypadku jest taka, że   demokracja brzmi dobrze, ale ludzie nie są zdolni do rządzenia sobą. Podobnie jest jak dasz sportowcowi pędzel – jest mało prawdopodobne, aby namalował arcydzieło sztuki. Mówiąc o demokracji, warto wspomnieć o bardzo ciekawej sytuacji. Tam, gdzie jest demokracja, jest homoseksualizm. Praktyka pokazuje to we wszystkich epokach na całym świecie. Państwo demokratyczne oznacza państwo z przerażającą liczbą homoseksualistów.

Powiedzmy teraz coś o homoseksualizmie, który jest niewątpliwie tworem cywilizacji zachodniej. Homoseksualiści to wszystkie postacie w greckiej historii od Achillesa do Aleksandra. A fakt, że starożytni Grecy kochali małych chłopców, sugeruje, że oni też są twórcami pedofilii. Tak mówi nam samo pochodzenie terminu pedofila. Jak możemy się domyślać, słowo to ma greckie pochodzenie i oznacza kogoś, kto kocha chłopców. Rzymianie jako spadkobiercy kultury hellenistycznej nie pozostawali pod tym względem w tyle. Rzymscy mężczyźni również lubią nawiązywać ze sobą silne “przyjaźnie”. Odnosi się to również do starożytnych ludów, które kiedyś żyły na naszych [bułgarskich – przyp. tłum.] ziemiach, zanim zostali zhellenizowani, zromanizowani, zabici i wysiedleni, pozostawiając te ziemie Bułgarom. Trakowie, jako naśladowcy wszystkiego, co greckie (naśladowcy do tego stopnia, że   po epoce hellenistycznej nic własnego nie pozostawili), znali też doskonale męsko-męskie rozkosze. Dochodzili nawet do skrajności w swoich orgiach i misteriach. To nie przypadek, że jeśli przyjmujemy Orfeusza jako realną osobę, w czasie, w którym żył, był on pierwszym homoseksualistą w historii ludzkości. W swoich Metamorfozach Owidiusz (I wiek) opisuje prawdziwego Orfeusza zakochującego się w innych mężczyznach. A Ioan Stobej (V wiek) ujawnia nam, że Orfeusz po raz pierwszy nauczył Traków prawdziwej męskiej miłości, za co został zabity przez wściekłe kobiety.

Jednym z innych ważnych aspektów każdej kultury jest religia. Greckie i rzymskie religie pogańskie wyróżniają się niezwykle prymitywnymi i pierwotnymi kultami. Grecy mają boga dla każdego naturalnego zjawiska, kiedy pierwsza religia monoteistyczna – zoroastrianizm – była praktykowana na Wschodzie od setek lat. Religia jest również czynnikiem, który pokazuje nam, jaki poziom rozwoju osiągnęła cywilizacja. Za najwyższe osiągnięcia w tej dziedzinie uważa się religie monoteistyczne, wywodzące się z jednej na Wschodzie. Posiadacze bardziej prymitywnych cywilizacji, takich jak północni Europejczycy, mają również bardziej prymitywne kulty. Jak Słowianie, którzy czczą rzeźbione drewniane bożki, podobnie do Indian w Ameryce Północnej. Według tego kryterium wszystkie starożytne ludy europejskie bardziej odpowiadają ludom prymitywnym.

Tak możemy mówić jeszcze długo. Dlatego podsumujmy, że to, co stworzyli starożytni Grecy i Rzymianie, a przed nimi nie było dostępne dla innych cywilizacji, to demokracja, homoseksualizm i bezowocne, rozległe rozumowanie filozoficzne. Wszystko inne powstało poza Europą setki, a nawet tysiące lat przed zapoznaniem się z tym cywilizacji zachodniej.

Można nawet powiedzieć, że całe to błędne przekonanie o rozwoju cywilizacji ludzkiej jest wynikiem przypadku i szczęśliwego zbiegu okoliczności. Ten szczęśliwy zbieg okoliczności to dla kultury hellenistycznej było niepowodzenie perskiego Imperium Achemenidów w przyłączeniu Grecji do swoich ziem i narzuceniu jej swojego modelu. Półtora wieku po klęsce Persów Grecy pod wodzą Aleksandra Wielkiego zrobili coś przeciwnego. Poprzez swoją arogancką postawę, nazywając każdego nie-Greka barbarzyńcą, doprowadzili do tego, że od tysięcy lat postrzega się Wschód jako synonim zacofania, a Zachód jako synonim rozwoju. Do dziś historycy czerpią informacje o starożytności głównie ze źródeł greckich i łacińskich, które są bardzo stronnicze. Tak samo średniowiecznej Europie przypisuje się niezasłużone cechy. Zamiast przedstawiać średniowieczną Europę Zachodnią taką, jaka jest – barbarzyńską krainę zamieszkaną przez dzikusów niszczących wszystko za sobą i mordujących się nawzajem; tę Europę przedstawia się jako historyjki o zamkach, rycerzach i wielkich królestwach.

(…) To, że Zachód jest teraz bardziej rozwinięty niż Wschód, nie oznacza, że   zawsze tak było. Wręcz przeciwnie, przez większość historii ludzkości Zachód był symbolem prymitywizmu, Wschód cywilizacji. Choć mieszkamy w Europie, my Bułgarzy jesteśmy przedstawicielami tego bardzo cywilizowanego Wschodu. Dlatego nie wypada prosić o akceptację w Europie. (…) Musimy pamiętać, że mamy własną kulturę, bo inaczej ryzykujemy naśladowaniem tego, co napisaliśmy powyżej.

Tłum. O.O.
Źródło

Print Friendly, PDF & Email

Nicefor.Info