Czy nieprawosławni będą zbawieni? (1984) – św. metr. Filaret

Print Friendly, PDF & Email

Nicefor.Info




Pytanie: Jeśli prawosławna wiara jest jedyną prawdziwą wiarą, to czy chrześcijanie innych wyznań będą zbawieni? Czy osoba, która wiodła doskonale sprawiedliwe życie na ziemi, może zostać zbawiona, jeśli nie była ochrzczonym chrześcijaninem?

Odpowiedź: Przecież On mówi do Mojżesza: Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, nad kim się lituję. Wybranie więc nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie (Rz 9, 15-16). W Cerkwi Prawosławnej mamy wskazaną drogę zbawienia i otrzymujemy środki, dzięki którym człowiek może być moralnie oczyszczony i mieć bezpośrednią obietnicę zbawienia. W tym sensie św. Cyprian z Kartaginy mówi, że poza Cerkwią nie ma zbawienia. W Cerkwi dane jest to, o czym apostoł Piotr pisze do chrześcijan (i tylko do chrześcijan): Tak samo Boska Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością. Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury, gdy już wyrwaliście się z zepsucia wywołanego żądzą na świecie. Dlatego też właśnie wkładając całą gorliwość, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość. Gdy bowiem będziecie je mieli i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi przy poznawaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa (2 P 1,3-8). A co powiedzieć o tych spoza Cerkwi, którzy do niej nie należą? Inny apostoł daje nam pewną myśl: Jakże bowiem mogę sądzić tych, którzy są na zewnątrz? Czyż i wy nie sądzicie tych, którzy są wewnątrz? Tych, którzy są na zewnątrz, osądzi Bóg. Usuńcie złego spośród was samych (1 Kor 5, 12-13). Bóg komu chce, okazuje miłosierdzie (Rz 9, 18). Trzeba wspomnieć tylko o jednej rzeczy: prowadzenie doskonale sprawiedliwego życia, jak to wyraził pytający, oznacza życie według błogosławieństw, co jest niemożliwe dla tych, będących poza Cerkwią, ponieważ nie otrzymują łaski w niej ukrytej.

Pytanie: Czy nieprawosławni, czyli ci, którzy nie należą do Jednej, Świętej, Katolickiej i Apostolskiej Cerkwi, mogą być zbawieni? W dzisiejszych czasach jest to szczególnie dotkliwe i bolesne.

Odpowiedź: Próbując odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przede wszystkim przypomnieć, że sam Pan Jezus Chrystus w swojej Ewangelii wymienia tylko jeden stan duszy, który nieodwracalnie prowadzi do zatracenia – bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu (Mt 12, 1-32). Duch Święty jest przede wszystkim Duchem Prawdy, jak Zbawiciel Go nazywał. W związku z tym bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu jest bluźnierstwem przeciwko Prawdzie, świadomym i uporczywym sprzeciwianiu się jej. Ten sam tekst wyjaśnia, że nawet bluźnierstwo przeciwko Synowi Człowieczemu tj. Panu Jezusowi, wcielonemu Synowi Bożemu, może otrzymać przebaczenie, ponieważ może wynikać z błędów lub ignorancji, a następnie może zostać zakryte przez nawrócenie i pokutę, czego przykładem może być nawrócony bluźnierca apostoł Paweł. Jeśli jednak człowiek sprzeciwia się Prawdzie, która jasno pojmuje rozumiem i sumieniem, staje się ślepy i popełnia duchowe samobójstwo, ponieważ upodabnia się w ten sposób do diabła, który wierzy w Boga i się Go boi, ale nienawidzi, bluźni i sprzeciwia się Mu.

Tak więc odmowa przyjęcia przez człowieka Boskiej Prawdy i jego sprzeciw wobec niej czyni go synem potępienia. W związku z tym, posyłając swoich uczniów, aby głosili, Pan powiedział im: Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony (Mk 16, 16), gdyż ci ostatni usłyszeli Prawdę Pańską i zostali powołani do zaakceptowania jej, ale odmówili, dziedzicząc potępienie po tych, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale mieli upodobanie w nieprawości (2 Tes 2, 12).

Święta Cerkiew Prawosławna jest skarbnicą objawionej przez Boga Prawdy w całej pełni i wierności Tradycji apostolskiej. Stąd ten, kto opuszcza Cerkiew, świadomie i zamierzenie odchodzi od Cerkwi, wstępuje w szeregi jej przeciwników, staje się zdrajcą Tradycji apostolskiej. Cerkiew strasznie przeklęła takich ludzi, zgodnie ze słowami Zbawiciela (Mt 18, 17) i apostoła Pawła (Gal 1, 8-9), grożąc im wiecznym potępieniem i wzywając do powrotu do prawosławnej owczarni. Jest jednak oczywiste, że szczerych chrześcijan, którzy są katolikami, luteranami, lub członkami innych nieprawosławnych wyznań, nie można nazwać zdrajcami lub heretykami, czyli tymi, którzy świadomie przekręcają Prawdę. Urodzili się, wychowali i żyją zgodnie z wyznaniem wiary, które odziedziczyli, tak jak większość z nas, prawosławnych; w ich życiu nie było momentu osobistego i świadomego wyrzeczenia się Prawosławia. Pan, który chce aby wszyscy ludzie byli zbawieniu (1 Tm 2, 4) i który oświeca każdego człowieka, który przyszedł na świat (J 1, 43), niewątpliwie prowadzi ich także do zbawienia na swój własny sposób.

W odniesieniu do powyższego pytania, szczególnie pouczające jest przypomnienie odpowiedzi udzielonej kiedyś pytającemu przez błogosławionego Teofana Pustelnika: Pytasz czy nieprawosławni będą zbawieni… Dlaczego się o nich martwisz? Mają Zbawiciela, który pragnie zbawienia każdego człowieka. On się nimi zaopiekuje. Nie powinieneś być obarczony taką troską, studiuj siebie i swoje grzechy… Powiem ci jednak jedno: jeśli będąc prawosławnym i posiadając pełnię Prawdy, zdradzisz Prawosławie i przystąpisz do innej wiary, stracisz swoją duszę na zawsze.

Uważamy, że powyższa odpowiedź świętego ascety jest najlepszą, jaką można udzielić w tej sprawie.

źródło: Orthodox Life, Vol. 34, No. 6 (Nov.-Dec., 1984), pp. 33-36
Print Friendly, PDF & Email

Nicefor.Info