Patrystyczny Kalendarz Cerkiewny – nieodłączny element Tradycji – biskup Focjusz

Miłujący Boga prawosławni chrześcijanie,

Właśnie otwieracie pierwszy kalendarz Bułgarskiej Cerkwi Prawdziwie Prawosławnej (Starostylnej), wspólnoty kanonicznej jednoczącej tych członków Cerkwi Bułgarskiej, którzy bez wymachiwania krzykliwymi sloganami polityczno-cerkiewnymi, gorliwie pracują z całej swojej siły, aby zachować Apostolską i Patrystyczną czystość Świętego Prawosławia.

Ten pierwszy kalendarz Starostylnej Bułgarskiej Cerkwi Prawosławnej jest poświęcony nieodżałowanemu hierarsze, patriocie i gorliwemu wyznawcy Świętej Wiary Prawosławnej, metropolicie Klemensowi Tyrnowskiemu (Wasił Drumet 1841-1901). W latach 1993-1994 minie sto lat od brutalnego potraktowania tego wielkiego hierarchy przed sądem i zmuszenia go do zamieszkania w Monasterze Głożeńskim.

Dwie inne rocznice miały miejsce na krótko przed opublikowaniem tego kalendarza. W 1993 minęło 70 lat od, tak zwanego, “Pan-prawosławnego” Soboru w Carogrodzie, który postanowił w niekanoniczny sposób zreformować kalendarz cerkiewny. W 1993 roku przypada także 25-lecie obowiązywania reformy kalendarzowej w Bułgarskiej Cerkwi Prawosławnej.

Tragiczna decyzja “Pan-prawosławnego” Soboru z 1923 roku, by zastąpić cerkiewny kalendarz juliański, tak zwanym “nowym kalendarzem juliańskim”, który pod koniec 2800 roku zbiegnie się w pełni z kalendarzem gregoriańskim, była akceptowana stopniowo przez władze administracyjnego wielu Cerkwi lokalnych, wśród których, niestety, znalazła się także Cerkiew Bułgarska. Reforma kalendarza nie jest małą, nieznaczącą zmianą – ci którzy jej bronią, chcą abyśmy tak myśleli. Jest to jeden krok po śliskiej ścieżce, która prowadzi do większej reformy religijnej i eklezjalnej w duchu panheretyckiego ekumenizmu, który praktycznie jest “transformacją wszystkich rzeczy w bezbożność” (św. Teodor Studyta). W imię zbliżenia z rzymskimi katolikami, anglikanami i protestantami, zwolennicy reformy kalendarzowej rozerwali odwieczną liturgiczną jedność Świętej Cerkwi Prawosławnej.

W tych Cerkwiach lokalnych, które przyjęły nowy kalendarz oraz nową Linieję, święta i pamięci świętych są obchodzone 13 dni wcześniej niż te odpowiadające im w kalendarzu juliańskim. Od VI wieku, kiedy Cerkiew raz na zawsze ustanowiła jednolity kalendarz świąteczny i paschalion, nigdy nie istniała rozbieżność w czasie celebracji jednego, tego samego, święta, którą to rozbieżność widzimy dzisiaj. Obecna rozbieżność jest dość oczywista w przypadku Wielkich Świąt: Narodzenia Chrystusa, Teofanii czy Zaśnięcia Bogurodzicy. Niektórzy prawosławni poszczą w chwili gdy inni świętują, na przykład nowostylnicy świętują Zaśnięcie Bogurodzicy w drugi dzień postu, który poprzedza to wielkie święto w kalendarzu cerkiewnym. Nie wspominając nawet o tragicznym przypadku Cerkwi lokalnej w Finlandii, która obchodzi nawet paschę według kalendarza gregoriańskiego – są oddzieleni od wszystkich innych prawosławnych i świętują razem z rzymskimi katolikami, anglikanami i protestantami. Ta niewłaściwa rozbieżność w okresie świąt cerkiewnych rodzi jedno pytanie: “Kto świętuje – my czy Cerkiew?”. Jeśli odpowiedź brzmi “my”, to wówczas umniejszamy i zacieramy naturę świąt cerkiewnych i podporządkowujemy je przypadkowym rozważaniom i osobistym preferencjom. Jeśli odpowiadamy “Cerkiew”, to wówczas możliwy jest tylko jeden czas świętowania, gdyż Cerkiew jest jedna.

Dlaczego jedność w obchodzeniu świąt jest uzależniona od kalendarza juliańskiego i dlaczego właśnie ten kalendarz jest uważany za kalendarz cerkiewny we właściwym tego słowa znaczeniu?

Jest tak, ponieważ kalendarz juliański jest ściśle powiązany z aleksandryjskich paschalionem starożytnej Cerkwi, wspólnym odliczaniem czasu znanym wśród Bizantyjczyków i Słowian jako Wielki Indiktion, a na Zachodzie jako Wielki Cykl. Był to system, który przez ponad tysiąc lat (do pojawienia się kalendarza gregoriańskiego w 1582 roku) determinował kalendarz liturgiczny wszystkich ludów chrześcijańskich. Jedynie Wielki Indiktion i tradycyjny prawosławny paschalion są zgodne z wymaganiami Siódmego Soboru Powszechnego, wprowadzone przez Pierwszy Sobór Powszechny i potwierdzony w pierwszym kanonie Soboru w Antiochii. Te przepisy dokładnie zabraniają świętowania Paschy chrześcijańskiej tego samego dnia, co pascha żydowska. Rzymscy katolicy, anglikanie i protestanci, tak samo jak Cerkiew Prawosławna (?!) Finlandii, przyjęli paschalion gregoriański, zgodnie z którym Pascha Chrystusowa (Wielkanoc) czasami wypada tego samego dnia co pascha żydowska, a często także i przed nią (co jest niezgodne z porządkiem wydarzeń w ostatnim tygodniu ziemskiego życia Jezusa Chrystusa, którego opis znajdujemy w Ewangeliach). Nie jest przypadkiem to, że nowostylnicy (poza Cerkwią Fińską) przyjęli nowy kalendarz tylko na cykl świąt stałych, z ustaloną datą. Dalej obliczają oni święta ruchome (zależnie od daty Paschy) według kalendarza juliańskiego. W ten sposób sklejają w najbardziej sztuczny sposób kalendarz cerkiewny oraz neojuliański (gregoriański), a używając obu jednocześnie wprowadzają jeszcze większe zamieszanie w liturgicznym życiu Cerkwi.

Zwolennicy nowego kalendarza uparcie twierdzą, że kalendarz gregoriański jest bardziej chronologicznie dokładny w porównaniu z juliańskim. Z drugiej strony kalendarz juliański ma większe zalety matematyczne w porównaniu do gregoriańskiego – nadal jest używany w wielu chronologicznych i astronomicznych kalkulacjach.

Sama dokładność chronologiczna nie może być absolutnym standardem, na którym koncentruje się kalendarz cerkiewny. W przeciwnym razie, Cerkiew popadłaby w zależność w stosunku do nauk astronomicznych, co z kolei nieuchronnie prowadziłoby do wspólnej daty Paschy chrześcijańskiej i paschy żydowskiej, co jest pogwałceniem kanonów, wspólnie ustanowionych na Soborach i Synodach cerkiewnych, oraz Tradycji Świętych Ojców. “Czas to tajemnica”, powiedział niegdyś pewien mnich prawosławny, “a do tajemnicy można zbliżyć się tylko przez symbol”.

“Kalendarz juliański jest ikoną czasu. Jeśli chcemy, by pojęcie ‘czasu’ zostało zmaterializowane, ikona przekształcona w portret, dlaczego powinniśmy zwrócić się w stronę kalendarze gregoriańskiego? Istnieją przecież znacznie bardziej precyzyjne kalendarze, takie jak kalendarz Inków czy kalendarz Omara Chajjama, których specyfikacje matematyczne są genialne, a w przyszłości może pojawić się jeszcze bardziej dokładny kalendarz. Jednakże nie powinniśmy sięgać w kierunku obserwatoriów [astronomicznych]. My, Cerkiew, posiadamy te tajemnice czasu, które zostały zapisane w Biblii i w dziełach Ojców Cerkwi. Te tajemnice zostały nam powierzone, a my jesteśmy zobowiązani ujawnić je światu.”

FOCJUSZ

Metropolita Triadicki, zwierzchnik Bułgarskiej Starostylnej Cerkwi Prawosławnej


Nicefor.Info