Staroserbska modlitwa spowiednia

Powstała w XIV wieku. Napisana przez mnicha posiadającego święcenia kapłańskie i, być może, zajmującego wysokie stanowisko w hierarchii klasztornej (ihumen, proihumen?). W zasadzie nawiązuje do rachunku sumienia, do modlitw przed spowiedzią i komunią. Jest zajmująca jako jedyny swego rodzaju eksperyment językowy, polegający na grupowaniu wymienianych grzechów przeważnie wg. budowy morfologicznej wyrazu. Idąc za tym, w tłumaczeniu naruszona została kolejność grzechów, ale zachowana zasada ich pogrupowania (tam gdzie u autora nie było pogrupowania wg sensu). Przyjęto też podział na mniejsze fragmenty za “Antologią Poezji Serbskiej” M. Pavlovicia (Belgrad 1964), z tym że dodatkowo podzielono fragment 10 na dwa.

 

Biada mi, grzesznemu.

Straszno mi, grzesznemu.

Gorze mi, grzesznemu,

Ciężko mi grzesznemu!

 

W grzechach moich przepadłem,

gdzież mi się z grzechem podziać?

Nie zatrać mnie, Panie, z mym grzechem,

nie zatrać mnie, Panie, z bezprawiem.

 

Zaprawdę są wielkie i liczne

me grzechy i me nieprawości –

tysiące tysięcy i po tysiąckroć

przed Tobą ich, Panie.

We wszystkie dni,

w noce wszystkie,

o każdej porze

zgrzeszyłem przed Tobą –

przebacz mi.

 

Wybaw mnie, Panie,

od gorzkiej, srogiej,

złej, nadaremnej

i szkaradnej śmierci.

 

Ofiaruj mi, Panie,

łzy skruchy,

łzy skruchy,

łzy żalu.

 

Podaruj mi, Panie,

śmierć i skończenie zacne –

ze skruchą i ze łzami,

i z komunią świętych,

Boskich i przeczystych

Tajemnic Chrystusa

i ze spowiedzią czystą.

 

Zgrzeszyłem, Panie.

Przebacz mi.

Dla Imienia świętego Twego

przebacz mi, Panie,

wszystko, com zgrzeszył przed Tobą,

we wszystkie dni żywota mojego

i w noce wszystkie,

i o każdej porze

od młodości mojej

aż do starości.

 

A te są grzechy moje:

wszeteczeństwo, cudzołóstwo,

rozpusta, nieczystość,

rozwięzłość działa,

rozpalanie zmysłów,

wydzielanie pożądań wstrętnych

na jawie i we śnie.

Zgrzeszyłem, Panie,

przebacz.

 

A te są grzechy moje:

srebra i złota umiłowanie,

namiętności i ciała ukochanie,

sławy i świata pożądanie,

siebie samego wynoszenie,

zaszczytu głód.

 

Zgrzeszyłem, Panie,

przebacz.

 

A te są grzechy moje:

wielosłowie,

pustosłowie,

i słowa próżne,

słowa nieczyste,

słowa kłamliwe,

słowa prześmiewcze,

słowa nieskromne,

słowa bezwstydne,

słowa szalone,

słowa fałszywe,

słowa zmyślone,

słowa kłótliwe,

złe słowa.

Zgrzeszyłem, Panie,

przebacz.

 

A te są grzechy moje:

lichwiarstwo, łapownictwo,

paskarstwo, złodziejstwo,

skąpstwo, łupiestwo

łajdactwo, krętactwo,

próżniactwo, donosicielstwo,

lenistwo, bluźnierstwo,

świętokradztwo, wróżbiarstwo,

szaleństwo, zarozumialstwo,

nieposłuszeństwo, zuchwalstwo,

łakomstwo, obżarstwo,

pijaństwo, opilstwo,

jedzenie ukradkiem,

rzyganie, złorzeczenie,

plotkowanie, osądzanie,

narzekanie, zwątpienie,

zniewalanie, zamroczenie,

krzywdzenie.

 

Zgrzeszyłem, Panie,

przebacz.

 

A te są grzechy moje:

sprzedajność, podłość,

wściekłość, niesprawiedliwość,

zawziętość, zapalczywość,

niepokorność, kłótliwość,

nienasyconość, nieczułość,

okrutność, chytrość,

nierozumność, przewrotność,

niegodziwość, żarłoczność,

nieprzyzwoitość, pamiętliwość,

surowość, niemiłosierność,

niekarność, wyniosłość,

swarliwość, zgryźliwość,

niepoprawność modlitwy,

niedbałość o swoją duszę,

niedbałość o swe zbawienie,

niedbałość o dzieło Boże,

niedbałość o śpiew cerkiewny,

niedbałość o modły w celi,

niedbałość o regułę mnisią,

niedbałość o życie wspólne klasztorne.

Zgrzeszyłem, Panie,

przebacz.

 

A te są grzechy moje:

zawiść, nienawiść,

zazdrość, słabość,

srogość, hardość,

mściwość, bezczynność,

samopewność, porywczość,

bezlitosność, przebiegłość,

paskudność, ciekawość,

zwodniczość, lubieżność,

przemoc, rozbój,

upór, niewiara,

buta, obłuda,

obmowa, samowola,

pycha, obelga,

gniew, bunt,

krzyk, śmiech,

kłótnie, bójki,

kradzieże, sprzeczki,

donosy,

sny nieprzyzwoite,

strojenie się w szaty,

nieskromnych myśli dopuszczanie,

upadek codzienny

we śnie i na jawie,

pokusa,

uleganie.

 

Wielekroć niegodnym będąc wchodziłem

do cerkwi świętej i jej ołtarza,

wielekroć niegodnym będąc całowałem

Ewangelię świętą i święte ikony,

i krzyż czcigodny, relikwie świętych,

wielekroć niegodnym będąc zjadałem

święty antidor i Panagiję –

chleb Najświętszej Bogurodzicy,

wielekroć niegodnym będąc przyjmowałem

święte i boskie, i przeczyste

Tajemnice Chrystusa,

wielekroć upuściłem okruszek

świętego chleba Bogurodzicy

albo Darów, albo prokury,

wielekroć zaklinałem się

i przysięgałem na kłamstwo,

wielekroć w przekleństwo wpadłem,

wielekroć przysięgi nie dotrzymałem,

wielekroć wielu oskarżałem,

wielekroć przyswoiłem cudzą własność,

wielekroć  pozbawiłem robotnika

daru, zapłaty czy nagród jego,

wielekroć od wielu brałem

myta i podkupy,

wielekroć wielu skrzyczałem,

wielekroć wielu wyzywałem,

wielekroć wielu zwymyślałem,

wielekroć wielu źle życzyłem,

wielekroć wielu skusiłem,

wielekroć wielu obraziłem,

wielekroć wielu przekląłem,

wielekroć wielu biłem aż do krwi,

a z nikim się nie pojednałem.

 

Wielekroć dotykałem i oglądałem

wstrętne dzieciorodne członki me skryte,

wielekroć na kobietę czy dziewczynę,

czy na chłopca pięknego patrzyłem

z zamysłem i pożądaniem cielesnym,

wielekroć wielu skrzywdziłem

i pomówiłem,

wielekroć wielu osądziłem,

wielekroć  z lenistwa nie wstałem

na modlitwę w swej celi

ani na wspólne służby cerkiewne:

 

na całonocne czuwanie,

na jutrznie i suplikacje

ani na godzinki, i na mszę świętą,

i na nieszpory, i na a methimon.

 

Nie dopełniłem przed Toba, Panie,

skruchy i grzechów wyznania

na ziemi tej we wszystkie dni

żywota mojego.

 

Nie spełniłem przed Tobą, Panie,

jako laik Chrztu świętego obietnic,

a w stanie mnisim ślubów życia zakonnego

i wielkiego ślubu pustelniczego,

i zwodziłem, Panie, ojców duchownych,

kajaniem się, wyznawaniem i pokutą.

 

Nie wypełniłem, Panie,

postów, pokłonów i modlitw

i nigdy nie wykonałem pokuty,

i zawsze dzieło Boże czyniłem

lekce je sobie ważąc.

 

Panie, tym wszystkim zgrzeszyłem,

to wszystko Ci wyznaję,

tego wszystkiego żałuję,

wszystko to mi przebacz.

Panie, przebacz mi.

Panie, przebacz mi.

Tyle grzechów pamiętam –

Panie, przebacz mi.

 

Panie, zmiłuj się

nade mną, niegodnym.

Oczyść mnie, zbaw mnie

grzesznego, przeklętego,

skalanego, nieczystego,

niedostojnego, nieprawego,

szalonego, nierozumnego,

bezwstydnego, rozwiązłego,

nikczemnego, podstępnego,

pamiętliwego, ciekawskiego,

zapalczywego, złego,

rozpustnego, niezdatnego,

niestałego, zboczonego,

sprośnego, osądzonego,

upadłego, słabego,

wątpiącego, leniwego

nagłego, sennego,

nieposłusznego, niedbałego,

nieczcigodnego, niepokornego,

kłamliwego, zadziornego,

zawziętego, kłótliwego,

hardego, zwitnego,

obłudnego, małodusznego,

wszetecznego, zdradliwego,

namiętnego, porywczego,

mrocznego, ściemniałego,

skazanego, srogiego,

nieczułego, nieludzkiego,

zbędnego, lubieżnego,

lekkomyślnego, marnego,

surowego, okrutnego,

bluźniercę, wstrętnego,

dokucznika sromotnego,

szkaradnego, gnuśnego,

prostackiego, głupiego,

głuchego, chudego,

biednego, bezmyślnego,

śmiertelnego,

rozkładowi podległego

sługę Twego, który umiłował

namiętność i rozpustę,

śmiech i ciało,

sławę i rozkosz,

i pożądanie.

 

Biada mi,

jak się od Złego wybawię

tak w grzechach rozmiłowany!

 

Panie, zgrzeszyłem,

przebacz mi.

 

Przyjmij mię, Panie,

skruszonego

i zmiłuj się, Boże,

miłościw bądź mnie, grzesznemu,

i zmiłuj się, Boże, nade mną,

mój Stwórco, zmiłuj się,

bom bez liku nagrzeszył.

Przebacz mi, Panie.

Spowiadam Ci się, Panie,

Boże niebios i ziemi

z wszystkich tajemnic serca swojego

To, co zakazane świętymi księgami,

i to, co na Chrzcie świętym odrzeczone,

i to, co w ślubach zakonnych –

tego wszystkiego nie posłuchałem,

w tym wszystkim fałszywy byłem,

wszystko to przekroczyłem.

 

Czymkolwiek zgrzeszyłem

a więcej mych grzechów

niż ziaren piasku morskiego –

przebacz mi, Panie.

 

Czymkolwiek zgrzeszyłem

we wszystkie dni żywota mojego

i w dniu dzisiejszym,

i tej nocy,

i tej godziny.

 

Zawsze bez liku grzeszyłem,

duszą i ciałem,

snem i lenistwem,

opętaniem złych duchów,

pomysłem nieczystym,

i zapamiętaniem rozumu,

grzeszyłem sercem,

wszystkimi zmysłami:

słuchem i wzrokiem,

słowem i czynem, i myślą,

i wolą, i niewolą.

Bo nie masz grzechu,

którego bym nie popełnił,

ale wszystkich żałuję.

 

Przebacz mi, Panie,

i pobłogosław.

-.-.-.-.-.-.-.-

Tłumaczenie: Aleksander Naumow

Źródło: Dar słowa, Łódź 1983


Nicefor.Info