W czasach triumfu arian, w Konstantynopolu wierna prawosławiu pozostawała tylko jedna domowa cerkiew (1925) Protojerej Walentyn Swiencickij


W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego!

Raduje i uczy nas poznawanie przeszłości Świętej Cerkwi Prawosławnej.

Kiedy przytłacza nas przygnębienie, dochodzące nawet do apatii, wszech ogólna niewiara  – wspominamy, jak św. Grzegorz Teolog wołał: „Zginęła wiara w Boga, zginęła u ludzi!”. A przecież był to czas, kiedy jeszcze żył (św. –tłum.) Bazyli Wielki, kiedy wstępował na drogę życia cerkiewnego św. Jan Złotousty, kiedy  tylko co spoczął (w Bogu) św. Atanazy Wielki i świeża jeszcze była pamięć o ojcach z Nicei.

Kiedy trwożą nas herezje i rozłamy, wspominamy jakie dawniej od pseudo-nauk wstrząsy przeżywała Święta Cerkiew. Przecie pod koniec IV w., w czasach triumfu arian, w Konstantynopolu wierna prawosławiu pozostawała tylko jedna domowa cerkiew. A jakże rozprawiali się ze swoimi wrogami heretycy! Wystarczy przywołać Pawła Wyznawcę, uduszonego omoforionem na zesłaniu podczas sprawowania Służby Bożej. I po takim triumfie niewiary i herezji – Cerkiew przetrwała jeszcze półtora tysiąca lat. I stoi Ona niewzruszenie, i stać będzie na wieki wieków. Stąd nauka dla nas: nie straszne i nam doświadczenia –  jeśli silną byłaby wiara nasza, to byłaby gotowość do wyznawania tej wiary.

Świąteczna posługa nasza dokonuje się dzisiaj w Niedzielę pamięci Świętych Ojców z Nicei (siódma niedziela po święcie Paschy, kiedy wspomina się św. Ojców I Soboru Powszechnego 325 r. – tłum.).

Jednym z fundamentalnych kamieni, na których opiera się nasza wiara, został właśnie przez nich położony. Dlatego, aby zrozumieć co ofiarowali nam święci Ojcowie kierowani Świętym Duchem, należy wyobrazić sobie co byśmy utracili gdyby zatriumfował arianizm, – czyli próba dopasowania nieosiągalnych, mistycznych, wielkich prawd wiary wg pojmowania ludzkiego rozsądku.

Wtedy wszystko byśmy utracili. Utracilibyśmy wiarę w powszechne zmartwychwstanie i oddano by nas pod władzę ślepych żywiołów, chaosu i zniszczenia. Daremną byłaby wiara nasza. Albowiem wierzyć w powszechne zmartwychwstanie można tylko wtedy, gdy Jezus Chrystus jest Synem Bożym, tak jak wierzy w to i dzisiaj Święta Cerkiew Prawosławna.

Utracilibyśmy wstawiennictwo Matki Bożej za ród chrześcijański. Albowiem wiara nasza w wstawiennictwo Najnieskazitelniejszej Dziewicy Marii ma sens tylko wtedy, kiedy Jezus Chrystus jest Synem Bożym, tak jak w to wierzy Święta Cerkiew.

Utracilibyśmy misterium Eucharystii, karmiące naszą duszę niebiańskim chlebem, gdyż Eucharystia możliwa jest tylko wtedy, gdy Jezus Chrystus, zaprawdę jest Synem Bożym, tak jak wierzy Święta Cerkiew.

Utracilibyśmy samą Cerkiew, albowiem zgromadzenie ludzi zjednoczonych nawet najwyższymi celami, nie jest tą jednością w duchu, w prawdzie i w miłości, które tworzą Cerkiew czyli Ciało Chrystusowe. Gdyż Cerkiew jest tylko wtedy, kiedy głową tej jedności jest Jezus Chrystus – Syn Boży, tak jak w to wierzy Święta Cerkiew Prawosławna.

Utracilibyśmy nasze zbawienie, albowiem zbawić się może człowiek znajdujący się tylko w Cerkwi. Poza Nią najbardziej silna wola i najbardziej czyste serce zostaną zmiecione i wytracone mrocznymi żywiołami zła.

Oto co uczynili dla nas święci Ojcowie. Przekazali nam tą wiarę abyśmy strzegli jej do końca czasów.

I wspomnienie które czynimy o tych bogobojnych Ojcach nas zobowiązuj. A zobowiązuje do świadectwa.

Wśród ojców (I – tłum.) Soboru byli święci Mikołaj Cudotwórca, Spirydon z Tremithus, Atanazy Wielki, i u nich wszystkich była jeszcze świeża pamięć o niedawnych prześladowaniach, a sami święci Ojcowie jeszcze mieli na sobie rany od tych prześladowań. Jednak Ojcowie zaświadczyli o swojej wierze.

Nam należy strzec prawdziwego prawosławia, aby godnie świętować pamięć bogobojnych świętych Ojców z Nicei.

Amen.

Homilia wygłoszona podczas całonocnego czuwania w cerkwi Podwyższenia Świętego Krzyża,

4 czerwca 1925 r.

Protojerej Walentin Swiencickij, Homilie, Moskwa 2013, str. 90-93. Tłum. LOK


Nicefor.Info