W Winnicy zachowała się stuletnia podziemna cerkiew zbudowana przez atoskiego mnicha.

W latach dwudziestych (pojawienie się sergianizmu – red.) XX wieku w wiosce Jaryszew (w rejonie mohylowskim obwodu winnickiego na Ukrainie) atoski mnich Agafodor (Szumljanskij) zbudował podziemną cerkiew – opowiedział kapłan Nazarij Dawydowskij.

Szczególnie ciekawa jest historia powstania tej cerkwi. Zbudował ją ojciec Agafodor po tym jak wrócił z Góry Atos. Znanym jest że Agafodora wcześniej nazywano Andriejem. Od młodzieńczych lat pragnął żyć na Atosie i to się mu udało. Przyjął tam mnisze postrzyżyny z imieniem Arseniusz. Niestety tamtejszy zbyt wilgotny, dla niego, klimat nasilił ból w nodze. Spowiednik Agafadora poradził, by ten powrócił w rodzinne strony – wtedy i ból nogi ustanie. Takim sposobem Agafodor znalazł się w Charkowie (w tym czasie był tam św. Serafin Zagorowski – red.), gdzie przyjął stan mniszy otrzymując imię Agafodor.



Następnie wrócił do wioski Jaryszew gdzie żył z rodzicami. Ojciec nie był przychylny wobec drogi życiowej syna, uważał mnichów za trutnie i nieroby.

Pewnego razu Agafodor poprosił swego brata, aby ten pomógł zbudować cerkiew. Z historycznych źródeł wiadomo, że w tym czasie było prześladowanie Cerkwi. Wiele świątyń zniszczono. Dlatego bracia postanowili cerkiew zbudować potajemnie. Najpierw wykopali zwykłą ziemiankę, a z niej poprzez tunel można było dostać się do cerkwi, którą wykuli w skale – zauważa Nazarij Dawydowicz. Jest ona nieduża, jedynie 15 metrów kwadratowych. Z dębowych desek jest zrobiony ołtarz, carskie wrota, ofiarnik. Wszystko to uchowało się z tamtych czasów. Centralna część jest niewielka, formy owalnej, wraz ze sklepieniami.




Do rozpoczęcia II-ej Wojny Światowej o. Agafodor służył w tej podpolnej cerkwi, o której wiedziała ograniczona liczba ludzi.

– Zapewne ta świątynia zachowała się tylko dlatego, że władza radziecka o niej nie wiedziała. Cerkiew ojciec Agafodor odwiedzał nocami. Dla niewtajemniczonych ludzi była to zwykła ziemianka, w której nic ważnego się nie znajdowało – sugeruje kapłan – a sam o. Agafodor w latach 40-tych (okres niemieckiej okupacji i wyjścia z katakumb – red.) przeszedł do służby jako spowiednik mniszek w wiosce Gałajkowcy (rejon murowanokurilowiecki). Świątynia do dziś jest czynna. Co miesiąc odbywają się w niej liturgie. Nad nią zbudowano niewielki domek. Aby było w cerkwi czysto, tutejsza kobieta o imieniu Olga troszczy się, o to, by ściany były pobielone, a dróżki zamiecione.



– Cerkiew ta jest unikatowa. Jak dotąd nie słyszałem, aby coś podobnego istniało na Ukrainie – twierdzi Nazarij Dawydowskij. W Ławrze Kijowsko-Pieczerskiej jest cerkiew podziemna, lecz ona nie jest katakumbową, gdyż dużo wcześniej została zbudowana.




Tak wyglądała w tamtych latach cerkiew w Jaryszewie, która również była zniszczona przed II WŚ.



Nie jest wiadomym, kiedy dokładnie cerkiew została zbudowana. Pierwsze wspomnienia o niej są datowane na 1768 r. Są teorie, że część z pięcioma kopułami zbudowano dużo wcześniej. Cerkiew powstała z dębowych bali i została oszalowana deskami. Jest usadowiona na kamiennym fundamencie.

Źródło


Nicefor.Info