Ask …

Jeśli wśród poniższych pytań nie znalazłeś odpowiedzi na nurtujący Ciebie temat, możesz zadać nam pytanie na które odpowie kompetentna osoba. Pytanie zostanie wyświetlone razem z udzieloną odpowiedzią.

6 Comments

  1. Czy są Państwo zwolennikami jakichś bardziej konkretnych norm skromności i wstydliwości w sposobie ubierania się? Co Państwo sądzą o zwyczaju chodzenia przez niewiasty na plażę w stroju zwanym “bikini”?

    • Strój który jest przyjęty podczas modlitwy w świątyni jest swoistym wzorcem dla wiernych. Nie przypominam sobie aby prawosławni (nie mówię tutaj o modernistach którzy nie są z nami w jedności) ubierali się wyzywająco i gorsząco. Bywają przypadki kiedy nowoprzybyłych (np. z herezji ekumenizmu) spowiednik (kapłan prowadzący, ojciec duchowy) etapowo wdraża w życie prawowiernych Chrześcijan. Jednak gdy w świątyni widzi się 95 % prawidłowo ubranych to automatycznie nowa osoba chce się dopasować do reszty. Współczuję tym rodzicom, z tzw. chrześcijaństwa, którzy mając dobre chęci i chcą wychować dzieci w bogobojności, niestety prowadzą na zatracenie (zgorszenie) do świątyń pełnych osób przesiąkniętych duchem tego świata…
      Niezmiernie podoba mi się praktyka wprowadzona u greckich Chrześcijan prawosławnych. Tam w przedsionku świątyń znajdują się spódnice i chustki w jednolitych jaskrawych (widocznych z daleka) kolorach. Jeśli ktoś nowy lub z modernizmu czy całkiem przypadkiem z ulicy zajrzy do naszych świątyń to na wstępie dostaje od stróża (kościelnego) spódnicę i chustkę. Mężczyźni jak są w spodenkach, to nie ma zmiłuj, i muszą zasłonić nogi choćby poprzez nałożenie spódnicy, a odkryte tiszertem ramiona chustkami. Pamiętam jak rzymskokatoliccy turyści chcący wejść do cerkwi na Podlasiu przyodziali wiszące przy wejściu spódnice i chustki. Mimo śmiechu osób postronnych byłem pełen podziwu i szacunku wobec mężczyzny który przykrywając się z przodu i z tylu długimi chustkami zasłonił goliznę nóg. Jednak można tego wymóc nawet we współczesnym tak odbiegającym od przywiązania do tradycji postchrześcijańskim społeczeństwie.

      l.Marcin

  2. Czy uważają Państwo, iż są sytuacje, w których istnieje moralne prawo do zbrojnego obalenia złej i niesprawiedliwej władzy?

    • Jest to dość rozległy wątek. Napiszę krótko bez teologicznego kategoryzowania rodzajów władzy. Bywają przypadku kiedy obalenie takiej władzy jest zgodne z wolą Bożą a bywają i wbrew woli Bożej. Czytałem kiedyś nauki św. Atanazego (XVIII w.) z wyspy Paros (Grecja), który był kategorycznie przeciwny greckim zbrojno-wyzwoleńczym powstaniom przeciwko Turkom, bądź co bądź mahometanom! Wydawałoby się że tutaj nie ma wątpliwości. A jednak! Święty uważał Turków jako Boży środek do utrzymania w ugniatanym narodzie prawdziwej wiary i bogobojności. Jednocześnie głosił że nowych pogan Rzymu – mahometanów (pamiętajmy że Grecy uważają się za Romejów – Rzymian) należy pokonać nie orężem lecz Ewangelią, ewangelicznym życiem Greków i nawet męczeńską krwią narodu greckiego ochrzcić jak niegdyś Rzym tak wtenczas Imperium Osmańskie. Zbrojne obalenie, według świętego, muzułmanów może przynieść ziemski pozytywny skutek ale w planie duchowym nie zmieni to kondycji duchowej narodu który wpadł w niewolę za swój upadek.

      l.Marcin

    • Jako stratę cennego czasu danego nam dla zbawienia. Co innego gdy np. żołnierz zajmuje się ćwiczeniami fizycznymi ze względu na swój zawód.

      l.Marcin

Leave a Reply

Your email address will not be published.