Żywot św. Nauma Ochrydzkiego (X wiek)

Print Friendly, PDF & Email

Nicefor.Info




Miesiąca grudnia 23 dzień
Wspomnienie prepodobnego ojca naszego Nauma

Bracia, niech nie pozostanie niewspomnianym Naum – brat błogosławionego Klemensa, jego towarzysz i współcierpiętnik, z którym wycierpieli wiele od heretyków.

Kiedy wyświęcono Klemensa na biskupa, sam pobożny car Symeon zaprosił Nauma, jego towarzysza, do nauczania w jego miejsce. I żył czyniąc te same miłe Bogu uczynki, i pozostał czystym od dzieciństwa do śmierci. Zbudował monaster na brzegu Morza Białego oraz cerkiew Świętych Archaniołów. I spędził siedem lat na nauczaniu, a później zrezygnował z nauczania i udając się do monasteru żył przez dziesięc lat. A przed śmiercią przyjął postrzyżyny mnisze. I w ten sposób spoczął w Panu w pokoju 23 grudnia. I wiedzcie, że Naum zmarł sześć lat przed Klemensem.

Wiedzcie też, że jak wspomnieliśmy wcześniej heretycy bardzo męczyli wierzących, a innych, ojców i diakonów, sprzedawali Żydom. Żydzi zabrali więc ich do Wenecji, a gdy ich odsprzedali, dzięki Bożej opatrzności, cesarski poseł z Carygradu przybył do Wenecji w sprawach państwowych. Dowiedziawszy się o nich poseł wykupił wszystkich, zabrał ich do Carygradu i opowiedział wszystko cesarzowi Bazylemu. I tak oto przywrócono im wszelkie stopnie i tytuły ojców i diakonów, jakie posiadali przedtem. A nikt z nie umarł w niewoli – jedni pod patronatem cesarskim zmarli w Carygradzie, a inni, którzy przybyli na bułgarską ziemię, zmarli w wielkich honorach.

I ziemia morawska, jak przepowiedział święty arcybiskup Metody, wkrótce otrzymała od Boga odpłatę za nieprawe czyny i herezje; za prześladowania prawosławnych ojców i za cierpienia, jakie cierpieli ze strony heretyków, w których wierzyli Morawianie. Lata później przybyli Madziarowie, lud peoński, którzy podbili ziemię morawską i spustoszyli ją. A ci, których nie pojmali Madziarzy, uciekli do Bułgarii. A ziemia ich pozostała pusta i zniewolona przez Madziarów.

A ja biedny, bracia, z powodu wielkiego smutku i pamięci o naszych błogosławionych ojcach, chciałem znaleźć ich żywoty w pełni napisane i nie znalazłem [nawet] ludzi, którzy znali całe ich życie w szczegółach do śmierci. Wiem tak mało, gdyż tyle powiedzieli mi sami błogosławieni ojcowie. Próbowałem pisać, lecz nie ośmieliłem się, chcąc znaleźć cokolwiek napisanego. Tak więc, jeśli ktoś znajdzie to co napisali inni, niech nie strofuje nas, biednych i prostych, gdyż ojcowie zrobili więcej i znaków o wiele więcej uczynili, ale powiedzieli nam tylko tyle, a resztę ukryli przez swoją skromność.

Zmusiłem się do napisania, a zachęcał mnie władyka Marko, który był uczniem błogosławionego Klemensa, a który obecnie jest biskupem dewolskiej episkopii, czwartym biskupem wśród ludu słowiańskiego Dewoli. Oboje mieliśmy nadzieję otrzymać od tych błogosławionych ojców modlitwy, miłosierdzie, łaskę i przebaczenie grzechów od naszego miłosiernego Boga, którzy powiedział: Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. A apostoł Boży Paweł powiedział także: Wspominajcie waszych przełożonych, którzy wam głosili Słowo Boże, i gdy macie przed oczyma kres ich życia, naśladujcie ich w wierze. Dlatego, bracia, naśladujmy dobre życie tych błogosławionych, którzy zachowali swoje dziewictwo i całą swoją czystość; który doznali wielu bied i cierpień w imię Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Chwała Jemu, Ojcu i Duchowi Świętemu, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

tłum. I.M.B.

Print Friendly, PDF & Email

Nicefor.Info