Cerkwie kanoniczne – co to znaczy?

Nowa definicja wkradła się w ostatnich latach do Światowego Prawosłwawia (ang. World Orthodoxy). Światowe Prawosławie zaczęło uznawać Cerkwie na podstawie tego, czy są „kanoniczne”. Poprzez tę nowo przyjętą definicję, aby być „kanoniczną”, Cerkiew musi być w pełnej jedności z Konstantynopolem. Konstantynopol stał się wyznacznikiem przynależności do prawosławia. W rzeczywistości od czasu do czasu pojawiają się doniesienia prasowe, które opisują patriarchat Konstantynopola jako papiestwo wschodnie lub „przywódcę Światowego Prawosławia”. Nieżyjący patriarcha Demetriusz (Papadopoulos, zm. 1991) opisał Patriarchę ekumenicznego jako czołowego biskupa prawosławnego – jeśli Cerkiew odpada od komunii z nim to nie jest już „kanoniczna”.

Zadajmy proste pytanie: jak zmieniło się rozumienie pojęcia „kanoniczny”? Według Świętych Ojców, czcigodny termin „kanoniczny” zawsze odnosił się do pobożnego przestrzegania Świętych Kanonów Cerkwi, a z całą pewnością do tych Kanonów odnoszących się do wierzeń i pobożnych praktyk świętej Cerkwi prawosławnej.

Jednak z powodu wojen i zawirowań politycznych w XX wieku struktura administracyjna Cerkwi uległa dezorganizacji, zwłaszcza w diasporze. „Matka”, innymi słowy, etniczne Cerkwie dążyły do zachowania ortodoksji, zachowując jej kanoniczną organizację, tj. organizację opisaną przez święte kanony dla diecezji i synodów. Niestety, w trakcie tej organizacyjnej walki o porządek zewnętrzny, wszelkie kanony odnoszące się do Wiary Apostolskiej i doktryn Ojców Soborów Ekumenicznych, to znaczy do jej wewnętrznego, mistycznego życia, zostały celowo przeoczone przez hierarchów, którzy uważali się za architektów tego poszukiwanego porządku. Ci ludzie zostali poprowadzeni przez ówczesny duch synkretyzmu i antydogmatyzmu, duch, który trwa do dzisiaj, duch, który kontroluje wszystkie obecne myśli i praktyki w Światowym Prawosławia.

Zadowoleni, że wyrzucili mistyczne życie Cerkwi Chrystusowej, ci rewizjonistyczni hierarchowie w diasporze i gdzie indziej pośpiesznie poświęcili jedność Kościoła w apostolskiej prawdzie dla nowoczesnej idei – obcej w stosunku do przewodnictwa Ojców Świętych – jedności ludzkości. Ta modernistyczna grupa nałożyła zewnętrzną unię administracyjną, aby zachować jedność zewnętrznego aparatu kościelnego, pozbawionego wewnętrznego życia „wiary raz na zawsze przekazanej świętym” (Judy 3), ze wszystkimi parafiami połączonymi w jedną kwaterę główną.

Jako przykład tego, jak ta nowa restrukturyzacja prawosławia w diasporze funkcjonowała: członkowie Rady parafialnej składający obietnice w cerkwiach Greckiej Archidiecezji Amerykańskiej (ang. Greek Archdiocese of America) zostali poproszeni o złożenie obietnicy, że będą posłuszni kanonom i tradycjom Cerkwi Prawosławnej. Ogólnie rzecz biorąc, te kanony i tradycje są postrzegane jako abstrakcyjne zasady, które nie zostały zdefiniowane lub wyjaśnione przez kapłana zarządzającego przysięgą. Zobowiązanie to zwykle interpretuje się jako całkowite posłuszeństwo hierarchii rządzącej.

Hierarchia renowacji, jako belka nośna modernistycznej platformy, podniosła nieznaną Świętym Ojcom nową teorię, że kanony są Prawami, które mają być interpretowane przez hierarchię rządzącą, która decyduje o tym, co jest i co nie jest „kanoniczne” w tym nowy sposób myślenia. W ten sposób odstawiono na bok patrystykę, czyli prawdziwie prawosławne rozumienie kanonów.

Były biskup Greckiej Archidiecezji, który nauczał w Holy Cross w Bostonie (College of the Holy Cross, jezuicka uczelnia) podzielił się z uczniami swymi przemyśleniami uczniami o Świętych Kanonach. Zauważył, że przez ostatnie lata uważnie studiował kanony i doszedł do jednego wniosku: był tylko jeden kanon, który musiał być przestrzegany w Cerkwi. Zupełnie cynicznie oświadczył, że tylko te kanony, które mówią o hierarchicznej władzy i posłuszeństwie wobec biskupa, muszą być przestrzegane. Wszystkie inne kanony można zignorować.

Taka militarystyczna lub, lepiej, papieska interpretacja kanonów pozwoliła poszczególnym patriarchom, metropolitom, arcybiskupom i biskupom na swobodę działania całkowicie oderwanego od mądrości i przewodnictwa Świętej Tradycji. Taki rekonesans, jak sądzili, dał im nieograniczoną licencję na ignorowanie wszystkich Świętych Kanonów. W ten sposób odegrali rolę jedynych autentycznych interpretatorów kanonów. Ta postawa redukuje wszystkie kanony do jednej prostej zasady działania: „Bądź posłuszny swojemu biskupowi”. Z tym toporem w ręku modernistyczna hierarchia szybko przystąpiła do dostosowania Cerkwi do ducha epoki, a nie do Ducha Chrystusa.

Taka procedura może przywodzić na myśl obecny sposób, w jaki decyzje są podejmowane w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych Ameryki. Obecnie Sąd Najwyższy może zmienić wcześniejsze decyzje Trybunału, a także ustawy uchwalone przez organy ustawodawcze na podstawie współczesnego rozumienia i interpretacji wartości moralnych. Na przykład aborcja mogła być zła w tym samym czasie i potępiona przez Sąd Najwyższy, ale decyzja dotycząca sprawy Roe vs. Wade (pl.wikipedia.org/wiki/Roe_v._Wade) zdefiniowała, że istnieją inne systemy wartości, które należy uznać. Dla współczesnego sposobu myślenia moralność staje się względną wartością i nigdy nie jest absolutna. Współczesny umysł pragnie żyć w świecie, w którym nie ma absolutów (poza żądaniem, że nie ma żadnych absolutów), poza nihilizmem. Co więcej, nie ma Boskiego Urzędu, na którym można opierać jakiekolwiek decyzje. Bóg został zdetronizowany, a na Jego miejscu stoi Sąd Najwyższy.

Interpretacja Świętych Kanonów stała się zatem selektywną reakcją kontrolowaną przez współczesną scenę moralną i niereligijną. Istnieje ekumenizm, forma relatywizmu. Wiele kanonów zabraniających wspólnej modlitwy z nie-prawosławnymi jest obecnie wyrzuconych. Te kanony, jak mówią, są „staroświeckie”. Nie ma wątpliwości, że osoby nie będące prawosławnymi chrześcijanami uczestniczą razem z duchownymi Światowego Prawosławia na pogrzebach, na służbach slubnych, służbach wieczerni, służbach Teofanii, a nawet na Boskiej Liturgii. I stało się to dość często w ciągu ostatnich 40 lat, stało się standardową praktyką. Wielu, ale nie wszyscy, prawosławni chrześcijanie nie są zaskoczeni ani zaniepokojeni, gdy takie koncelebry mają miejsce. Bardzo wielu prawosławnych chrześcijan w tak zwanych „kanonicznych” Cerkwiach jest przekonanych, że zjednoczenie kościołów już nastąpiło. Obrzędy Kościołów rzymskokatolickich i protestanckich są obecnie uznawane za „pełne łaski” przez wszystkie tak zwane „kanoniczne” jurysdykcje, podczas gdy sakramenty tradycyjnych prawosławnych chrześcijan są uważane za nieważne. Ignoruje się to, że Kościół wytrwale nauczał, że poza Kościołem nie ma zbawienia ani sakramentów (św. Cyprian z Kartaginy, 268).

Rzeczywiście, niektórzy duchowni z Greckiej Archidiecezji oświadczyli, że już nastąpiło zjednoczenie kościołów. Bierne stanowisko Antiochii pozwoliło muzułmanom być rodzicami chrzestnymi, a kapłani koncelebrowali w procesjach religijnych z duchowieństwem rzymskokatolickim. Orthodox Church of America pozwolił klasztorowi, który otwarcie uznaje rzymskokatolickich świętych za prawosławnych świętych i którego opat powiedział, że nie ma żadnej teologicznej różnicy między prawosławiem a rzymskim katolicyzmem, aby nie został „skorygowany” przez hierarchię OCA. Greckie archidiecezjalne duchowieństwo zostało zgorszone tym, że klasztor nie utrzymuje postu i pozwala na jedzenie mięsa podczas Wielkiego Postu. Hierarchowie SCOBA (Standing Conference of Canonical Orthodox Bishops in America) zabronili swoim duchownym chrzcić rzymskich katolików i protestantów, ponieważ według tych hierarchów ci w herezji mają łaskę chrztu!

Kanony wyrażają się jasno,, że heretycki chrzest nie jest chrztem, lecz przekleństwem i skalaniem. Święci Ojcowie nauczają jednym głosem, że „jeden chrzest”, o którym mowa w Credo Nicejskim, to sakrament wykonywany pod okiem prawowitego, prawowiernego, prawosławnego biskupa. Jeśli uznaje się nieprawosławne chrzty, dlaczego nie mielibyśmy uznać innych nieprawosławnych rytuałów: bierzmowania, Komunii Świętej itp.? W rzeczywistości wielu kapłanów z „kanonicznych” jurysdykcji już to zrobiło.

Co sprawia, że Cerkiew jest naprawdę kanoniczna? Czyż nie jest to przylgnięcie do tego, czego nauczali wszędzie, przez cały czas, wszyscy prawosławni Ojcowie Cerkwia (św. Wincenty z Lerin 445)? Jeśli nie możemy wyznać naszej wiary i utożsamić jej z wiarą wyznawców i świętych Cerkwi Bożej, to w istocie nie wyznajemy prawosławnej wiary chrześcijańskiej, ale w rzeczywistości szydzimy z naszej starożytnej wiary. Ale przede wszystkim módlcie się, abyśmy nie zostali zwiedzeni przez „syreny ekumenizmu”. Musimy być związani z duchową arką Cerkwi i nie poddać się kompromitującej wierze tych, którzy odrzucili wiarę prawosławną i przyjęli nową fałszywą wiarę, która nie reprezentuje już wiary wyznawanej przez Świętych Ojców, czyli „wiary, która raz na zawsze została przekazana świętym”(Judy 3).

Tum. Maksymilian Bałazy

Nicefor.Info


Cerkwie kanoniczne – co to znaczy? (pl.)
CANONICAL CHURCHES: What Does It Mean ? (en.)