Kontrowersje rumuńskie – Stylici, czyli… starokalendarzowcy. dr hab. Ewa Kocój

Reforma kalendarza wprowadzona na zachodzie Europy, przyjmowanie jej przez poszczególne kraje katolickie i protestanckie oraz echa sporów teologicznych dotarły również na tereny krajów rumuńskich. Wspominali o nich legaci katoliccy w listach do papieży lub nuncjuszy papieskich pisanych z Transylwanii w drugiej połowie XVI wieku, m.in. Ferrante Caperi (182). Szersze dyskusje na ten temat w kręgu duchownych prawosławnych rozpoczęły się w Rumunii w XVIII wieku i były kontynuowane w wieku XIX. W środowisku monastycznym poruszali je przede wszystkim tacy duchowni, jak hieromnich Laurenty z monastyru Hurezu w 1751 roku, duchownik Radu, który umieścił je na końcu księgi Psałterza w 1806 roku, starzec Benedykt z monastyru Neamţ w 1843 roku oraz archimandryta Nikifor z Buzău w 1867 roku (183).

W drugiej połowie XIX wieku, wraz z postępującą sekularyzacją, rozważania te przeniosły się do kręgów świeckich – podjął je rząd premiera Aleksandra Jana Cuzo (1820-1873). Dyskusja nad reformą kalendarza objęła tym samym wskutek postępującej sekularyzacji  dwa różne kręgi: religijny i świecki, przy czym każdy z nich był związany z innymi wpływami kulturowymi – Cerkiew rumuńska ze światem bizantyjsko-słowiańskim, państwo zaś z kręgiem łacińskim, co stanowiło rezultat idei, które oddziaływały na znaczną część intelektualistów rumuńskich od powstania tzw. Szkoły siedmiogrodzkiej w drugiej połowie XVIII (184). Coraz intensywniejsze kontakty z kręgiem kultury łacińskiej i związana z tym mitologia polityczno-narodowa umacniająca się w drugiej połowie XIX wieku spowodowały, że reforma kalendarza zaczęła być traktowana jako kolejny krok do uczynienia z Rumunii nowoczesnego i europejskiego państwa. W 1863 roku minister oświaty w rządzie Michała Kogălniceanu – Dymitr Bolintineanu (1818-1872) – doprowadził do spotkania przedstawicieli rządu i duchownych prawosławnych, na którym przedstawił kwestię zmiany kalendarza, przenosząc rozważania na pole naukowe, a nie dogmatyczne. Obrady komisji, zakończone 12 stycznia 1864 roku, przyniosły zgodę duchownych na zmianę kalendarza i przyjęcie go nie tylko w państwie, ale i w Cerkwi prawosławnej. Decyzje te wywołały jednak niezadowolenie części elit intelektualnych związanych z Cerkwią i środowisk religijnych w Rumunii (185). Wśród protestujących pojawiły się argumenty zarzucające duchownym katolicyzację społeczeństwa oraz sprzeczne z kanonami cerkiewnymi tudzież tradycją Kościoła wschodniego. Do protestów świeckiej części opinii publicznej przyłączył się patriarcha Konstantynopola, Sofroniusz III (1798-1899), który wysłał do ówczesnego metropolity Ungrovlaiei (Wołoszczyzny), Nikifora Rusailă (1789-1875), list z przypomnieniem, że powinien używać kalendarza całej ortodoksji (186). Wobec powyższego zarówno Cerkiew, jak i państwo zdecydowały się pozostać przy starym stylu.

Patriarcha Konstantynopola Sofroniusz III

Na początku XX wieku problem kalendarza w Rumunii powrócił. Kontakty z krajami zachodnimi, kształcenie się młodego pokolenia Rumunów na Zachodzie, a także problemy instytucji rumuńskich współpracujących z instytucjami zagranicznymi (kolej, poczta, telegraf oraz banki) (187) stworzyły sytuację, w której zaistniała pilna potrzeba dostosowania rumuńskiej miary czasu do kalendarza gregoriańskiego. Już w 1890 roku Towarzystwo Naukowe w Bukareszcie powołało specjalną komisję, która zajęła się badaniem problematyki czasu i opracowała projekt wprowadzenia kalendarza gregoriańskiego w Rumunii. W skład komisji wchodziły wybitne osobowości świata nauki rumuńsiej, m.in. astronom, profesor Uniwersytetu w Bukareszcie Mikołaj Coculescu (1866-1959), wykształcony na Sorbonie astronom i matematyk Spiru Haret (1851-1912), mołdawski metropolita Kalinik Miclescu (1875-1902) oraz polityk i minister spraw publicznych rządu Ermil Pangrati (1864-1931). Jako datę przejścia na nowy styl wyznaczono dzień 19 lipca 1900 roku. Raport opracowany przez tę komisję został przedstawiony w parlamencie rumuńskim 15 marca 1900 roku. Po wysłaniu projektu do dalszego opracowania pracę nad nim podjęły kolejne komisje specjalne, co opóźniło przyjęcie kalendarza (188).


Papież Benedykt XV

Problem kalendarza pojawił się po raz kolejny w 1916 roku, po przystąpieniu Rumunii do wojny z Turcją. Zajęcie w tym czasie Rumunii przez wojska austro-węgierskie i obecność wielu przedstawicieli świata zachodniego spowodowały liczne zmiany w życiu codziennym oraz religijnym. Nie ustawała aktywność duchowieństwa katolickiego dążącego do wprowadzenia kalendarza gregoriańskiego w krajach dotychczas nimi objętych. Pod wpływem zaleceń papieża Benedykta XV (1854-1922) zwierzchnicy wojsk niemiecko-austriacko-węgierskich zaproponowali w 1916 roku przedstawicielom Cerkwi rumuńskiej wspólne obchodzenie święta Bożego Narodzenia i Nowego Roku według kalendarza katolickiego (gregoriańskiego) (189). Oficjalne stanowisko metropolity Cerkwi rumuńskiej Conoca Arămescu Donici (1837-1922) było przychylne. Protesty ze strony części duchownych prawosławnych i ponowne przeniesienie problemu kalendarza do publicznej debaty spowodowały jednak kolejne komplikacje i spory. Szczególny opór napotkano ze strony archimandryty Naczelnej Metropolii Rumunii (Metropolia Primmată a Românei) Galactiona Corduna (1883-1959), który 29 grudnia 1916 roku skierował na ręce metropolity list protestacyjny w sprawie zmiany kalendarza i mieszania się niemieckiego gubernatora w wewnętrzne sprawy Cerkwi (190). Wraz z tym listem rozpoczęły się w Rumunii pierwsze „kalendarzowe” prześladowania. Aresztowany pod zarzutem działania na szkodę obcych wojsk Cordun spędził kilka miesięcy w więzieniu, kontynuując z niego akcje protestacyjne przeciw zmianie kalendarza (191). Pod wpływem fali protestów zarówno rząd, jak i Cerkiew rumuńska odstąpiły oficjalnie od idei przyjęcia kalendarza gregoriańskiego. Dyskusje na ten temat i próby pogodzenia stron trwały nadal i nasiliły po przyłączeniu w 1918 roku Siedmiogrodu do Rumunii.


Metropolita Galaction Cordun

Zamieszkiwany w znacznej części przez protestantów i unitów posługujących się już wówczas kalendarzem gregoriańskim, stanowił ogromną prowincję, której akces przypieczętowało przyjęcie jednego stylu w kalendarzu. Jako pierwsza nowy styl kalendarzowy przyjęła armia rumuńska we wszystkich prowincjach kraju: dokonało się to 1/14 lutego 1919 roku. W krótkim czasie rząd uchwalił także Dekret z mocą ustawy nr 1.053 (Decretul-lege nr. 1.053), ustalający wprowadzenie kalendarza gregoriańskiego w Rumunii w dniu 1 kwietnia 1919 roku. Zgodnie z postanowieniem, dzień 1 kwietnia 1919 roku starego stylu stał się oficjalnie dniem 14 kwietnia 1919 roku nowego stylu. Od tego czasu państwo zaczęło podawać wszystkie daty w Rumunii według kalendarza gregoriańskiego. Wejście tego kalendarza w życie na terenie całego kraju doprowadziło do licznych konfliktów. Niektóre regiony (m.in. Besarabia) nie były przygotowane administracyjnie na nowy styl, co przyniosło wiele trudności w pracy urzędów państwowych (192). Ponadto nie przyjęli go wówczas przedstawiciele Cerkwi prawosławnej, których wpływ na ludność był ogromny. Żyjący dotychczas w poczuciu jedności czasu wyznawcy prawosławia musieli zacząć stosować podwójną miarę w życiu codziennym. W Rumunii zaczęły funkcjonować równoległe co najmniej dwa kalendarze: państwowy gregoriański i religijny juliański (193).

Po ustaleniach konstantynopolitańskiego kongresu panprawosławnego w czerwcu 1923 roku zebrał się Synod Prawosławnego Kościoła Rumuńskiego, który dopracował szczegóły dotyczące nowego kalendarza. W czerwcu i sierpniu 1924 roku Synod rozesłał dokument o wprowadzeniu reformy kalendarza do wszystkich duchownych i wiernych w kraju z wyjaśnieniem jej powodów i zaleceniami, w jaki sposób ma to nastąpić. Przedstawiciele Rumuńskiej Cerkwi Prawosławnej pod przewodnictwem metropolity Mirona Cristei wprowadzili kalendarz gregoriański 1 października 1924 roku, który stał się dniem 14 października 1924 roku. Zadecydowano o przeniesieniu świąt obchodzonych w dniach od 1 do 14 października starego stylu na dni od 14 do 27 października nowego stylu oraz utrzymano datę obchodzenia święta Pachy według kalendarza juliańskiego (według starych paschalii). Podkreślono, że reforma kalendarza nie jest wymierzona w dogmaty i kanony Kościoła prawosławnego, a jej wprowadzenie wynika z przyczyn religijnych, naukowych, społecznych i ekonomicznych(194).

Brak jedności w kwestii przyjęcia reformy kalendarza spowodował kolejny podział w łonie ortodoksji. W Kościołach lokalnych, które nie przyjęły nowej wersji kalendarza juliańskiego – greckim, bułgarskim, serbskim, rosyjskim, polskim oraz rumuńskim – nastąpił rozłam autokefalii; w jego wyniku powstał odłam tzw. starokalendarzowców, których na terenie Rumunii nazywa się także stylistami.

+ + +

Spory i protesty przeciw nowemu kalendarzowi doprowadziły do schizmy również w Cerkwi w Rumunii; schizma ta trwa do dziś. Część duchowieństwa traktowała kalendarz juliański w kategoriach sakralnych, jako część wielkiej tradycji Kościoła prawosławnego, ukształtowanej w początkach chrześcijaństwa i zgodnej z kanonami „soborów niepodzielnego Kościoła”. Dużą rolę odegrały tu także względy ideologiczne i niechęć do przyjęcia kalendarza opracowanego na zlecenia najwyższych władz Kościoła katolickiego. Z tego powodu niektórzy duchowni rumuńscy uznali konferencję w Konstantynopolu w 1923 roku za niekanoniczną i opuścili oficjalny Autokefaliczny Prawosławny Kościół Rumunii. Na znak protestu, a także w obawie przed prześladowaniami, część wybrała odosobnienie. Ze szczególne ostrą krytyką i sprzeciwem wobec reformy kalendarza wystąpili duchowni Mołdawii – księża i mnisi z monastyrów Nemaţ, Secu, Sihӑstria i należących do nich skitów. W krótkim czasie dołączyły do nich mniszki z monastyrów mołdawskich, zwłaszcza z Agapii i Vӑratic. Niektórzy duchowni opuścili monastyry, które przyjęły kalendarz gregoriański, i przenieśli się do pusteli. Wielu z nich zamieszkało w trudno dostępnych górach i lasach – w grotach, jaskiniach, ziemiankach, o których wiedziało niewielu wiernych. Jedną z pierwszych protestujących była matka Maria (Magdalena) Gligӑ, która w 1926 roku wraz z inną mniszką, nieznaną z imienia, opuściła monastyr Vӑratic i zamieszkała w ziemiance w okolicznych lasach (195). Sprzeciw przyszedł także ze strony hieromnicha Glicherie Tӑnase, który sprawował funkcję starca mołdawskiego skitu Pocrov (196). Część duchowieństwa przeniosła się do wiosek, gdzie wraz z wiernymi zakładała pierwsze starokalendarzowe domy modlitewne, by potajemnie uczestniczyć w obrzędach religijnych sprawowanych według kalendarza juliańskiego. Jednym z takich duchownych był archimandryta Eustaţie Andreescu, który wraz z wiernymi wybudował miejsca kultu religijnego w wioskach Zӑneşti, Roznov, Sӑvineşti, Mesteacӑn, Borleşti i Rediu (197).


Od lewej: kapłan Pambo, mnich Metody, biskup Glikieriusz, archimandryta Dawid Bidascu

W obliczu rosnącego wpływu zwolenników kalendarza juliańskiego sytuacja prawosławnych stała się tak trudna, że hierarchia autokefalicznego Kościoła poprosiła władze państwa o pomoc w rozwiązaniu problemu. Tak rozpoczął się etap prześladowań wyznawców starego kalendarza w Rumunii, które miały bardzo burzliwy przebieg. W wielu miejscowościach siły wojskowe demonstracyjnie niszczyły miejsca kultu religijnego starokalendarzowców wraz z utensyliami i przedmiotami sakralnymi. Likwidowano także miejsca pobytu zbuntowanych mnichów Galakcjona (Galaktiusza), Paisie (Paisjusza) i Veniamina (Beniamina, zamieszkałych w jaskiniach gór Rusu, a także mnichów z monastyrów Neamţ, Secu, Părâul Neagru w górach Neamţ i osadzono ich w więzieniach. Oburzenie duchownych i wiernych – nie tylko zresztą starokalendarzowców – wywołała także decyzja patriarchatu rumuńskiego z lat 1926 i 1929 nakazująca świętowanie w tych latach Paschy wspólnie z Kościołem katolickim. Spowodowało to jeszcze większe zaostrzenie sporów religijnych w tym kraju (198).

Pod koniec lat 20. XX wieku zwolennicy starego stylu przystąpili do organizacji nowego Kościoła, który powstał w wiosce Vânători, w okolicach monastyru Neamţ, w domu Michała i Jana Urzică (Mihai şi Ioan Urzică). Kościół ten przyjął nazwę Prawosławna Cerkiew Starego Stylu w Rumuni (Biserica Ortodoxă de Stil Vechi in România), a jego pierwszym metropolitą został hieromnich Glicherie Tănase (199). Do 1936 roku powstało około 40 cerkwi starego stylu, w większości na terenie Mołdawii.

Ze względu na rozszerzenie wpływów tego Kościoła i coraz większą liczbę zwolenników patriarcha Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego Rumunii Miron Cristea wydał decyzję o zniszczeniu go siłą. Prześladowania starokalendarzowców trwały do rozpoczęcia II wojny światowej – do tego czasu aresztowano ponad 130 duchownych i mnichów, w tym hieromnicha Glicherica i setki wiernych. Monastyry i cerkwie stylitów, czyli starokalendarzowców, zniszczone całkowicie.

W okresie II wojny światowej, w czasach reżimu Iona Antonescu (1940-1944), starokalendarzowcy zostali uznani za jedno z oficjalnych wyznań wraz z prawosławnymi, którzy przyjęli kalendarz gregoriański. W tym czasie działało siedem wyznań, a pozostałe zostały uznane za nielegalne stowarzyszenia i sekty (200). Po wojnie starokalendarzowcy przystąpili do organizowania struktur nowego Kościoła. W latach 1947-48 wybudowano monastyr Slătioara w okręgu Suczawa, który do dziś jest głównym monasterem starokalendarzowców i siedzibą metropolii Prawosławnej Cerkwi Starego Stylu w Rumunii. Do głównych miejsc kultu zalicza się także wybudowany w latach 1927-1930 monastyr Matki Bożej Opiekuńczej (Acoperământul Maicii Domnului), zwany „Brădiţel”, w wiosce Horodniceni, w okolicach Suczawy, założony w 1947 roku przez mniszki Camelię, Epifanię, Evtrpię i Pahomię przybyłe z monastyru Agafton (201). W czasie komunizmu Kościół ten cieszył się względną wolnością, miał status kultu tolerowanego przez władze cywilne. W tym czasie pozwolono także na budowę niewielu nowych miejsc kultu starokalendarzowców i wyświęcenie duchownych. Obecnie, po 1990 roku, jest uznawany za pełnoprawne wyznanie przez Ministerstwo Wyznań. Między prawosławnym duchowieństwem starego i nowego stylu wciąż jednak istnieje konflikt i dyskusje, które przenoszą się na wiernych.

Źródło: Ewa Kocój Pamięć starych wieków: Symbolika czasu w rumuńskim kalendarzu prawosławnym. Wydawnictwo UJ, 1 wrz 2013 – 480, 1.4.4. Kontrowersje rumuńskie 1.4.5. Stylici, czyli… starokalendarzowcy, str. 75-80

___

182 F.Capcci, Câtre minţiul din Polonia Bolognetti 1584 februarie 10, Alba Iulia, [w:] Calători străini despre Ţările române, red. M. Holban, t. II, Bucareşti 1970, s. 95-97; Supresţiţii in legătură cu calendarul nou. Relaţie anonimă, [w:] Calători străini…, t. II, s. 115-117.

183 R.P. Mureşan, Stilismul in România (1924-2011), Sibiu 2012, s.20.

184 I. Boia, Rumuni. Świadomość, mity, historia, Kraków 2003, passim.

185 Melchisedee, episcop de Roman, Biserica Ortodoxă şi calendariul, “Biserica Ortodoxă Română”, anul V, Bucureşti 1881, s. 561-604.

186 Zob. http://www/mitropoliaslatioara.ro/calendarul.php#1.15 [odczyt: 4.12.12].

187 R.P. Mureşan, op.cit., s. 22.

188 Zob. http://www/mitropoliaslatioara.ro/calendarul.php#1.15 [odczyt: 4.12.12].

189 Zob. http://www/mitropoliaslatioara.ro/calendarul.php#1.15 [odczyt: 4.12.12].

190 List archimandryty G. Corduna do metropolity Conona, zob. Insemnări ale arhimandritului Galaction din anul 1916, adresate Mitropolitului Primat Canon, cu privire la anunţata schimbare a calendarului,  http://www.crucea.ro/2007/07/13ps-galaction-cordun-note/ [odczyt: 11.08.12]. O losach tej postaci i jej roli w historii starokalendarzowców w Rumunii zob. Intiminarea IPSM Galaction Cordun la Slatioara, 1955, http://www.crucea.ro/2007/07/11/intimpinarea-ipsm-galaction-la-slatioara-1955/ July 11th, 2007 [odczyt: 4.12.12]

191 Zob. http://www/mitropoliaslatioara.ro/calendarul.php#1.15 [odczyt: 4.12.12].

192 P.Furtuna, Problema calendarului şi istoria Bisericii Ortodoxe de Stil Vechi din Romania, Chişinău 2005.

193 Poza tymi kalendarzami na terenie Rumunii używane były także kalendarze mniejszości religijnych, m. in. muzułmański, żydowski.

194 R.P. Mureşan, op.cit., s. 22-56.

195 Arhivele Naţionale Române, fond Inspectoratul General al. Jandareriei, Dosar nr. 5/1936. F. 6 9, za: R.P. Mureşan, op.cit., s. 32.

196 Zob. http://www/mitropoliaslatioara.ro/calendarul.php#1.15 [odczyt: 1.03.12].

197 Ibidem.

198 Metropolita Grigorie z Besarabii sprzeciwił się decyzji władz zwierzchniej Kościoła rumuńskiego i nakazał wówczas parafianom pozostającym pod jego jurysdykcją obchodzenie Wielkanocy wspólnie z całym światem prawosławnym według kalendarza juliańskiego, http://www.mitropoliaslatioara.ro/calendarul.php#1.15 [odczyt: 12.08.12].

199 Szerzej na temat tej postaci: Despre Sf. Glicherie la Muntele Athos, http://www.crucea.ro/ [odczyt 12.08.12], oraz Figuri proeminente păstrătoare ale vechilor tradiţii: ieromonahul Glicherie, ierodiaconul David, schimonahul Damaschin, http://www.mitropoliaslatioara.ro/calendarul.php#1.15 [odczyt: 12.08.12]

200 R.P. Mureşan, op.cit., d. 38.

201 V. Mogârzan, arcybiskup I metropolitan, http://www.mitropoliaslatioara.ro/istoricpersecutia.php [odczyt: 12.08.12]; Izvorul Tămăduirii – Hramul Mănăstirii Brădăţel, http://www.mitropoliaslatioara.ro/stire.php?id-36 [odczyt: 2.06.13]

Redakcja O.M.P. wyraża podziękowania dla autorki za pracę i udostępnienie powyższego tekstu na naszej stronie internetowej.


Nicefor.Info


Kontrowersje rumuńskie – Stylici, czyli… starokalendarzowcy. dr hab. Ewa Kocój (pl.)